Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
118 postów 2044 komentarze

Post tenebras lux

Berkeley72 - fizyk i geofizyk, filozof piagetowsko-lamarckowski, instruktor alpinizmu i ski-alpinizmu

Chińczyki patrzą na Amerykańców i widzą KRETYNIZM USTROJOWY

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Niniejszy tekst wykazuje, że ze względu na system polityczny i prawny obowiązujący w USA, wdrożenie tu skutecznego systemu przestrzegania dystansu społecznego, jak również kwarantanny obejmującej całe aglomeracje miejskie jest po prostu niemożliwe.

 

Autorem tekstu jest niejaki Tu Zhuxi, co można tłumaczyć jako Przewodniczący Królik. To pseudonim literacki Ren Yi – chińskiego blogera (absolwenta Harvardu), którego posty na WeChat obserwuje 1.6 miliona użytkowników.

(…)

Nieefektywna reakcja USA na epidemię z chińskiego punktu widzenia

We wcześniej publikowanych artykułach opisałem i podsumowałem trzynaście przyczyn słabej (nieefektywnej) reakcji USA na epidemię:

  1. System rządów: rozdział władzy między rządy federalne, stanowe i lokalne;

  2. System rządów: rozdział władzy między legislatywę, egzekutywę i sądownictwo;

  3. Głębokie rozwarstwienie klasowe i rasowe;

  4. Kultura, która uważa indywidualizm za cnotę nadrzędną, nawet kosztem interesów społecznych lub grupowych;

  5. Nadmierny, jednostronny nacisk na prawa polityczne i cywilne;

  6. Kult broni palnej”: duch Deklaracji Niepodległości, prymitywny indywidualizm i militaryzm;

  7. Kult Biblii” i anty-intelektualizm;

  8. Niejednorodne społeczeństwo bez wspólnej płaszczyzny porozumienia lub konsensusu;

  9. Rząd i media, które mają w zwyczaju intensyfikowanie, a nie łagodzenie napięć społecznych;

  10. System wartości, w którym nie szanuje się starszych i nie otacza się ich specjalną ochroną;

  11. Model rodziny, który nie sprzyja zwalczaniu COVID-19;

  12. Fatalna sytuacja ekonomiczna amerykańskiej klasy średniej i klas niższych (niepewność finansowa, życie od czeku do czeku, problemy kredytowe);

  13. Inne czynniki kulturowe, takie jak na przykład sprzeciw wobec noszenia masek.

Istnieje z pewnością wiele innych aspektów oprócz tych, które wymieniłem. Co ważne: słaba reakcja Stanów Zjednoczonych na COVID-19 jest wypadkową czynników politycznych, prawnych, społecznych, kulturowych i ekonomicznych. Biały Dom będąc jednym z najistotniejszych autorytetów publicznych (władza wykonawcza rządu federalnego), ma w rzeczywistości ograniczony wpływ na ten szerszy kontekst.

Koronawirus w USA a polityka

Stany Zjednoczone nie są w stanie wdrożyć skutecznie systemu „social distancing”, ani objąć pełną kwarantanną dużych miast, ani zakazać podróży międzystanowych. Wprowadzenie na urządzeniach mobilnych kodów QR pomagających monitorować sytuację epidemiologiczną jest absolutnie niewykonalne w atmosferze nacisków obywateli na ochronę prywatności. Kiedy dla przeważającej części społeczeństwa takie wartości jak indywidualizm i anty-intelektualizm mają najwyższy priorytet,trudno mówić o jakimkolwiek zarządzaniu epidemią. To problemy, których (nie) da się rozwiązać zmianą prezydenta. Jestem przekonany, żejeśli obecnie prezydentem USA byłby nawet Obama, Hilary, czy Biden, to żadna z tych osób nie byłaby w stanie zmienić obrazu konfrontacji USA z COVID-19, nawet jeśli wykazałaby się większą efektywnością, choćby poprzez wcześniejsze przejęcie inicjatywy, czy zdecydowane stanowisko w sprawie powszechnego stosowania masek.

Wynika to z faktu, że walka z epidemią nie zależy od woli politycznej czy działań prezydenta, ale przede wszystkim odsprawności funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej, systemu prewencji na poziomie całego kraju, systemu, obejmujących każdego: od samej góry do samego dołu, wszystkich, bez wyjątku. Władza publiczna musi powszechnie, efektywnie i spójnie wdrażać zalecenia (tak by na poziomie lokalnym nie było „własnych” wersji zaleceń), nie może również pozwolić, aby jakakolwiek instancja władzy sądowniczej ingerowała w rozwiązywanie problemów na jakimkolwiek poziomie władzy wykonawczej. Na szalach, na których położone zostają interesy jednostki i społeczeństwa, zdecydowanie przeważać musi interes społeczny. „Prawa polityczne i prawa jednostki” należy w takich trudnych czasach odsunąć na dalszy plan.

Fundamentem koncepcji amerykańskich instytucji politycznych i prawnych jest ograniczanie praw zbiorowych. Istotą amerykańskiego systemu rządów jest rozdział władzy. Prawa polityczne i prawa jednostki to podstawa amerykańskich wartości politycznych. Negowanie tych wartości jest równoznaczne z negowaniem kwintesencji amerykańskości.

Postrzeganie mizernej reakcji USA na COVID-19 jedynie w kategoriach „przywództwa politycznego” i wskazywanie palcem na Trumpa, jako wyłącznie odpowiedzialnego za stan rzeczy jest nie tylko powierzchowne, ale powoduje, że umyka nam istota problemu. Przywoływanie prostych odpowiedzi nie pozwala podjąć wysiłku poszukiwania rzeczywistych przyczyn problemu.

Ameryka: obserwator czy uczestnik gry?

Przez ostanie kilka miesięcy obserwowałem komentarze polityczne z lewej i prawej strony amerykańskiej sceny politycznej (…). Na palcach jednej ręki można policzyć osoby, które próbują sięgać poza konstrukcję polityczną USA i próbować analizować sytuację z innej perspektywy. Dlaczego? Widzę ku temu dwa powody:

  • Amerykanie są jak skonfundowany przebiegiem partii gracz: czasami obserwator z boku widzi więcej niż uczestnik gry. Amerykanie naprawdę wierzą, że amerykański system jest wyjątkowy, najlepszy na świecie. Jest to wiara dogłębna i niezłomna, którą cechuje autentyczna pewność siebie co do obranej „drogi, zasad, systemu i kultury” („Cztery pewności siebie” z Myśli Xi Jinpinga). Amerykanie po prostu nie są w stanie wątpić, lub przeciwstawić się amerykańskiemu systemowi. Ponieważ jest on idealny, to jeśli epidemia generuje problemy, to oczywistym jest wniosek, do którego dochodzi Amerykanin, że perturbacje wynikają z wyboru złego polityka. Konkludując dalej, winny sytuacji jest ten, kto ma największą władzę – w tym konkretnym przypadku Trump. Na poziomie niższym można winą obciążyć na przykład gubernatora Florydy DeSantisa. Tak głęboka jest mniej więcej perspektywa postrzegania sytuacji przez większość Amerykanów.

  • Krytykowanie systemu amerykańskiego to błąd polityczny. Bowiem to sfera tabu. Taka krytyka jest antyamerykańska, „niepatriotyczna”, „nieamerykańska”. Uderza w samo serce Stanów Zjednoczonych. Dlatego też, pomimo tego, że widać, iż „król jest nagi”, nikt nie odważa się powiedzieć tego głośno. Zresztą jestem przekonany, że większość społeczeństwa nawet nie dostrzega nagości króla – społeczny mózg został wyprany ideałem systemu amerykańskiego. Mniejszość, która to dostrzega, to zapewne liberalni intelektualiści, lub niektórzy Demokraci. Znają przyczyny problemu, ale nie odważają się o nich mówić. Dzieje się tak dlatego, że wskazanie istoty problemu nie spowoduje jego natychmiastowego naprawienia, ale wywoła falę krytyki skierowaną przeciw nim. Lepiej zatem wskazać palcem na Trumpa.

Reasumując: porównując Chiny i Stany Zjednoczone natrafiamy na interesujące zjawisko.

Chiny i USA a krytyka rzeczywistości

Kiedy Chińczycy krytykują rzeczywistość, to mają w zwyczaju kierować krytykę pod adresem systemu. „Problemy systemowe”. Nawet jeśli w praktyce poruszane problemy mają swoje źródło na poziomie indywidualnym [generowane przez konkretną osobę (Red.)], to z pewnością wynikają one z szerszego kontekstu systemowego. „Ponieważ to system ukształtował taką osobę”, „ponieważ to system nie wykrył, lub nie ograniczył złych działań tej osoby”. W przypadku roztrząsania problemu i jego źródła analiza przypadku nieodmiennie prowadzi ku problemom systemowym.

Kiedy Amerykanie krytykują rzeczywistość, to skupiają sięna konkretnych działaniach konkretnego polityka. To nie system jest winny, ponieważ system jest idealny, lub prawie idealny [„nie wymyślono dotychczas lepszego systemu” (Red.)], zatem winny musi być polityk, jego zła osobowość, jego niskie kwalifikacje. (…) Z drugiej strony, jeśli nieustannie wybiera się osoby niekompetentne, a nawet wybiera się je ponownie– na przykład, gdyby Trump został ponownie prezydentem – to wina leży po stronie wyborców. I na tym poziomie niestety analiza musi się zakończyć. Wśród fundamentalnych wartości amerykańskiego systemu politycznego leży przekonanie, że preferencje polityczne każdego obywatela są równoprawne, że nie wolno podważać woli wyborców.

Podczas kampanii prezydenckiej w 2016 roku Hilary Clinton wyraziła się negatywne o wyborcach Trumpa i spadła na nią za to fala krytyki, w efekcie zapłaciła najwyższą polityczną cenę – prawdopodobniewłaśnie dlatego przegrała wybory. Co zatem pozostaje? Krytykować w mediach wpływy polityczne, sposoby finansowania kampanii i środowiska lobbingowe. Dalej iść nie można. Tu analiza i krytyka muszą się kończyć. W tak ograniczonych ramach dialogu łatwo przekroczyć cienką granicę – pytając na przykład czy system elekcyjny w Stanach Zjednoczonych nie zawiera być może „fundamentalnych błędów konstrukcyjnych”.  To wchodzenie na pole minowe, mogące skutkować natychmiastowym strąceniem w polityczne niebyt.

Czytaj również: Jaka będzie rola Chin w odbudowie globalnego ładu po pandemii?

W tak skonstruowanym systemie wyborczym można mieć co najwyżej nadzieję, że popierany przez określone osoby lub środowisko kandydat polityczny obejmie władzę i w ciągu najbliższych kilku lat zrealizuje swój program, a w ten sposób będzie w stanie zabezpieczyć interesy grupy, która go wspierała. W takich okolicznościach (…) Amerykanie (…) nie będą się zastanawiać nad niedoskonałościami systemowymi, całą swoją uwagę skupiają na skutecznych metodach walki politycznej. [Polityka utylitarna, której istotą nie są idee, a wyłącznie sukces polegający na przejęciu władzy (Red.)]

To z kolei powoduje, że politycy amerykańscy myślą i działają w kategoriach krótkoterminowych. Dlatego też unikają dotykania problemów, których rozwiązanie wymaga długiego czasu, odnoszą się do nich ewentualnie w sytuacjach, które pozwalają im doprowadzić do szybkiego rozwiązania problemów bieżących. Nawet jeśli w kraju są naukowcy i analitycy, którzy potrafią przygotować wieloletnie projekty w szerokim kontekście historycznym i społecznym, to trafiają one ostatecznie na biblioteczne półki, zostają zamknięte w „wieżach z kości słoniowej” – dalekie od bieżącej praktyki politycznej.

 

Czytać więcej https://chiny24.com/ludzie/chinski-punkt-widzenia-usa

 

KOMENTARZE

  • Wielka Nieostrożność
    Ja bym na Pana miejscu spasował.
    Gdzie się Pan podzieje gdy i Chińczycy Pana wywalą? Na Marsa Pan z Muskiem poleci? ... jako kto? A gdy z Marsa wywalą... to wrócić na Ziemię będzie raczej trudno wpław.
    :/
  • @JimA 10:36:09 Odnośnie //Gdzie się Pan podzieje gdy i Chińczycy Pana wywalą?//
    Jak pamiętam, to JimA (Jim Anderson?) niedawno na neonie24 wymachiwał nad moją głową "góralską ciupagą", grożąc że mnie - "żydowski pomiot" - wypędzi z rodzinnego Zakopanego. A teraz - najwyraźniej w ramach tzw. mimikry - przyjął formę "Chińczyka" grożąc dokładnie takim samym losem.

    Czy "JimA" nie jest przypadkiem etatowym pracownikiem słynącej z podobnych "zabiegów" sławnej CI(P2)A?

    (Jak by ktoś nie potrafił rozszyfrować tego skrótu to podpowiadam, że P2 = https://en.wikipedia.org/wiki/Propaganda_Due
  • W załączeniu warto oglądnąć poniższy, krótki filmik dobrze znającego USA (oraz Taiwan) azjatyckiego naukowca
    "Chiny wymazują USA z tego świata"! Chiński naukowiec cieszy się z Covid-19! IPP NA ŻYWO 2020.11.24" on YouTube

    https://youtu.be/XbhULp_y3xg

    Warto przypatrzeć się także JAKOŚCI ARGUMENTÓW jakimi "Pod prąd" wiadomej prowiniencji zwalcza GEOPOLITYCZNĄ (bo przecież nie rasistowską) tezę rzeczonego, nienawidzącego USA (to tak jak i ja) Chińskiego uczonego.
  • Bardzo dobra analiza. Szkoda, że nie stała się tematem dyskusji.
    Ten tekst można odnieść do wielu okoliczności i zdarzeń, nawet może on być podstawą do dyskusji ustrojowej innych państw, w tym Polski.
  • Przyganiał kocioł garnkowi, a oba usmolone
    Ta gubernator Wuhan się popisał? Tam w Khitaju panuje histeria "twarzy" jej zachowania i utraty. W Wuhan ujawnienie epidemii to strata prestiżu "twarzy" ex gubernatora. Podjął złą decyzję i stracił bodajże głowę. To jest
    w każdej firmie przełożony z definicji ma rację , a podwładny z radością i entuzjazmem ma ją wyznawać. Nawet jeśli wie że jest błędna.
  • @Berkeley72 14:27:21
    :) Nie, nie jestem etatowym pracownikiem Cipy, :))) Aż pójdę sobie zrobić herbatę na to konto. ... A potem odpowiem. NIE LICZYŁEM< Że masz poczucie humoru. Nie wyglądało.
  • @JimA 19:28:37
    //Nie, nie jestem etatowym pracownikiem Cipy, :))) //

    A СБУ ?
  • Przegra głupota i lekceważenie systemu wygra apokalipsa.
    „Problemy systemowe”. Nawet jeśli w praktyce poruszane problemy mają swoje źródło na poziomie indywidualnym [generowane przez konkretną osobę (Red.)], to z pewnością wynikają one z szerszego kontekstu systemowego. „Ponieważ to system ukształtował taką osobę”, „ponieważ to system nie wykrył, lub nie ograniczył złych działań tej osoby”. W przypadku roztrząsania problemu i jego źródła analiza przypadku nieodmiennie prowadzi ku problemom systemowym.
  • @ikulalibal 19:34:47
    Wdech, wydech. Wdech, wydech. :) A sbu? no zgadnij!
    Wyglądam tak:
    https://thumbs.dreamstime.com/b/ognisty-ko%C5%84-32677550.jpg
  • @Berkeley72 14:27:21
    Jim Anderson nie jest płatną dziwką. Ups. Jim Anderson to ja:

    https://www.facebook.com/higherhorsemanship/videos/1289618947810909/

    Masz problem?
  • @gnago 18:32:18 Odnośnie "dziwnego" opóźniania momentu ogłoszenia "pandemii Covida' w chińskim Wuhan
    to są podejrzenia, że PLANOWANO "wywrócenie" rządów szefa tamtejszej partii komunistycznej, który, jak napisał Bogdan Góralczyk w Przeglądzie z 5 marca br.:

    // Xi Jinping wyszedł z zupełnie inną strategią, ogłaszając chińskie marzenie, i skumulował władzę w jednym ręku. W tej chwili, owszem, ma pełnię władzy, ale i pełnię odpowiedzialności. W takiej sytuacji myślenie jest proste – jeśli cesarz się nie sprawdził, to może stracił błogosławieństwo niebios? Czyli gramy o najwyższą możliwą stawkę....

    – Najważniejsza jest odpowiedź na pytanie, ile epidemia jeszcze potrwa. Eksperci mówią, że może nawet do maja. (Info: w Wuhan skończyła sie już z początkiem marca br.) .... – Władza zrobi wszystko, żeby nie zostało zbudowane społeczeństwo obywatelskie, z własną świadomością. Bo wtedy byłoby już zupełnie inne rozdanie. Taka jest natura systemu autorytarnego. Niezależne media, niezależne społeczeństwo obywatelskie – tego w Chinach nie ma.//

    Warto przeczytać całość, w sprawach chińskich nawet w dostępnej (z niejakim trudem) polskiej, prawie obecnie marginesowej prasie można dość szczerze i zasadnie relacjonować sytuację w Chinach Ludowych.

    https://www.tygodnikprzeglad.pl/chiny-czasach-zarazy/
  • @Berkeley72 20:21:44
    :)
    https://www.youtube.com/watch?v=UclCCFNG9q4
  • @Berkeley72 14:27:21
    chcesz grać to graj. Grasz?
  • @ikulalibal 19:34:47
    https://www.youtube.com/watch?v=hji4gBuOvIQ
  • WPS
    Nieco prawdy o problemach współczesnych Chin

    "Amerykańscy agenci" w chińskiej elicie

    https://www.youtube.com/watch?v=mq7RlJ6SJX0&feature=emb_logo

    Chińskie społeczeństwo się kurczy: dlaczego w Chinach potrzebna jest reforma emerytalna? Konsekwencje błedej polityki Chin ( tylko jedno dziecko w rodzinie) i problemy z demografią

    https://www.youtube.com/watch?v=dkjJ2bo1Zp8&feature=emb_logo

    Czy w interesie Chin jest tworzona największa strefa wolnego handlu RCEP?Prawda o niedawnym szczycie ASEAN + , czyli jak Japonia zdobywa sobie rynek Chin i wyrasta a realnego konkurenta Chin w Azji Pd.-Wsch. i obszarze Pacyfiku

    https://www.youtube.com/watch?v=1n_GRuDD9yg&feature=emb_logo
  • @Berkeley72 15:47:24 Odnośnie //JAKOŚCI ARGUMENTÓW jakimi "Pod prąd" zwalcza informacje krytykujące USA i ich satelitów
    Oióż w "pd prąd" autorzy wskazywali, ze w m-cach styczeń-luty z Wuhan nadchodziły obrazki ludzi umierających "na covid" na ulicach. Ja wtedy myślałem ze to FAKE NEWS, ale obecnie SŁYSZĘ i CZYTAM o podobnych Historiach w miastach... POLSKI.

    Otóż na "neonie" komentator "lorentzo", który twierdzi że z zawodu jest strażakiem i obecnie jeździ jako kierowca karetek ratujących "kowidowców" pisał, że byl przy wypadku kiedy to dotknięty nagłym "beztlenieniem" kowidowiec prowadzący samochód uderzył w tył innego samochodu. Ponoć mieli trudności z jego odratowaniem podając mu tlen. A kilka dni temu radio Gdańsk doniosło, że na ulicy tamże po prostu skonała osoba dotknięta tymże kowidem. (Jak w wypadku zasypania przez lawinę, ludzie nagle ubeztlenienieni zaczynają sinieć, zielenieć, itp.)

    Czyli mamy dziś w kraju to co mieli w chińskim Wuhan przed 10 miesiącami. Dzisiaj liczba zgonów w Polsce, związana z Covidem to 576 osób, przy nowych zakażeniach 17 tysiecy 60 osób. Nie pięknie to wygląda. (A niejaki "Opolczyk ze Szwarcwaldu" na "wiernipolsce" namiętnie perroruje, że z tym covidem to zwykła, medialna LIPA, wszystko to pozór, by co biedniejszych polako-niemców z ich własności i godności do reszty obrabować.)
  • @Berkeley72 12:14:43
    "by co biedniejszych polako-niemców z ich własności i godności do reszty obrabować.)"

    Za polako-niemców hitlerowcy jedynie uznawali góralenvolk.
    No to Zakopane ma przechlapane: albo zniszczą górali covidowskie restrykcje Morawieckiego, albo Niemiaszki się do nich dobiorą.

    jak rycerze spod Giewontu się nie obudzą - to już po nich.
  • @Anna-PK 16:34:04 Odnosnie //Bardzo dobra analiza. Szkoda, że nie stała się tematem dyskusji.//
    wstawię otrzymany emailem komentarz kolegi, który dobrze się orientuje w „euro-biznesie” i miał powiązania ze starymi polskimi komunistami:

    //Generalnie, z ultraprawicowej audycji wynika, ze dzieje sie to dokladnie, co Marks opisywal – koncentracja kapitału wyrżnie klase srednia, zostanie tylko waziuteńka plutokracja i najszersze masy czystego proletariatu.
    Plutokracja wsparta rozbudowanym aparatem bezobslugowej technologii inwigilacji, co zgodnie z zyczeniem Lenina, doprowadzi do tego, ze po buncie doprowadzonych do ostatecznosci ludzi, panstwem bedzie mogla rzadzic kucharka, bo reszte zrobia logarytmy, komputery i roboty.
    Qrde, znowu komunisci maja racje!?//

    na YouTube francuski film o Covid, ekonomii, reset itd (prawie 3h).

    https://youtu.be/nKBR2XRql8M

    Obejrzało go juz prawie 2mln ludzi.
  • @Berkeley72 17:54:38 Na portalu "wierniopolsce1" komentator "dyl" tak skomentował wpis Chińczyki patrzą na Amerykańców i widzą.
    Kretynizm ich Ustroju:

    //Kiedy czyta się ten polecany wywiad z Leszkiem Ślazykiem, pt.:
    "Jaka będzie rola Chin w odbudowie globalnego ładu po pandemii?",

    to się odnosi wrażenie, że cała ta inscenizacja z "pandemią" na terenie przeludnionych Chin, poza rozprawieniem się ze sterowaną z zewnątrz opozycją wewnątrz kraju oraz oddaleniu od siebie wrogich działań Zachodu i przeniesieniu na ich własne podwórka,
    ta najbardziej posłużyła władzom do rozwiązania palącego problemu z kontrolą chińskich, coraz bardziej anonimowych dla siebie (i być może coraz bardziej zapadających na liczne choroby cywilizacyjne jak: nadwaga, autyzm, cukrzyca, etc) technofilii, których to na masową skalę od lat zaczął 'produkować' ów super rozwój technologiczno-cywilizacyjny, zamykając ich przy tym w monstrualnych miastach-klatkach na amerykańską modłę.

    Cytuję z niego najistotniejsze dla mnie fragmenty, które potwierdziły me dotychczasowe przypuszczenia nt. pandemicznej idei:

    "Większość chińskiego społeczeństwa to osoby pochodzenia wiejskiego, które wyemigrowały do wielkich miast na przestrzeni ostatnich trzech, czterech dekad. To pierwsze, najwyżej drugie pokolenie „miastowych”, ludzi mieszkających w miastach, robiących tu interesy, kariery, ale patrzących na świat oczami prostego chłopa skupionego wyłącznie na sobie i na swoim wąsko pojmowanym dobru. (...)
    Deng Xiaoping, który jest ojcem współczesnych Chin ery postmaoistowskiej wielokrotnie mówił, że jego wzorcem budowania stosunków społecznych i ich kształtu jest Singapur. Historia tego państwa-miasta pokazuje zaś, że społeczeństwo o mentalności feudalnej, złożone z egoistycznych, egocentrycznych i chciwych jednostek nie może być uczone demokracji na drodze cierpliwej, dobrodusznej perswazji. Trzeba – czy się to komu podoba, czy nie – stosować metodę kija i marchewki, dziś również za pomocą nowoczesnych technologii i rozwiązań na nich bazujących."

    https://cdn.natemat.p/786798b8569b88e22081655fc49e2ea9,750,0,0,0.jpg

    https://galeria.bankier.pl/p/5/4/7948615854fb52.jpg

    https://label-magazine.com/images/article/2017/02-luty-february/chiskie_miasta_widma_39877.jpg

    https://bi.im-g.pl/im/3/9008/z9008553IER,Widok-na-jedna-z-dzielnic-Szanghaju.jpg

    https://www.legaltechnique.org/img/images_46/problema-detskogo-ozhireniya-v-ssha-i-kitae_6.jpg
  • @Berkeley72 20:03:52 "W latach 60. XX wieku w Chinach głód zabił prawie dwadzieścia milionów osób. Teraz jednak Państwo Środka
    W latach 60. XX wieku w Chinach głód zabił prawie dwadzieścia milionów osób. Teraz jednak Państwo Środka zmaga się z plagą otyłości. Nadwagę ma 450 milionów Chińczyków."
    Otyłość - nieznany problem Chin
    Źródło:
    https://www.telemagazyn.pl/film/otylosc-nieznany-problem-chin-2551499/
    https://www.facebook.com/watch/?v=490017218438752

    "Szybki rozwój Chin pozwolił Chińczykom na przyjęcie nowego stylu życia, bardziej leniwego, zagrażając im tym samym chorobami sercowo-naczyniowymi. Obywatele Państwa Środka swój wolny czas spędzają teraz w domu, a przemieszczają się skuterami i i samochodami, co nie pozwala im na spalanie kalorii. Problem otyłości dotyka także nastolatków. Poza tym, kult „jednego dziecka” także sprzyja problemom nadwagi. Tendencja ta potwierdza się pośród mieszkańców miast. Nastolatki już teraz odrzuciły rowery na rzecz ekranów dotykowych, a miskę ryżu zmieniły na hamburgery i frytki. WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) ocenia, iż na całym świecie ponad 1/3 dorosłych powyżej 20 roku życia ma nadwagę, a 11% cierpi na otyłość (dane na 2008). Liczba osób z nadwagą podwoiła się od 1980 roku i w 2008 osiągnęła 1 400 000 000 dorosłych."

    Źródło:
    http://www.biomedical.pl/dieta-i-odzywianie/otylosc-teraz-takze-chinczykow-dotyka-ten-problem-a11600.html

    A JAK JEST NAD WISŁĄ?
    "Zaledwie 6 proc. Polaków aktywnie uprawia sport, a niemal 50 proc. społeczeństwa nigdy nie podejmowała żadnej aktywności fizycznej. Coraz częściej zapadamy na choroby cywilizacyjne, a jednym z najpopularniejszych powodów jest właśnie brak ruchu na co dzień. Podczas gdy Polacy nie doceniają tego prostego sposobu na zachowanie zdrowia i młodości, Szwedzi coraz chętniej zastępują leczenie farmaceutykami "spacerem na receptę". Jakie jest minimum, które pomoże zachować nam energię i witalność? 10 tysięcy kroków każdego dnia. Specjaliści zalecają jednak, by sport towarzyszył nam znacznie częściej. Zdaniem specjalisty medycyny sportowej, dr. Roberta Śmigielskiego - 3 razy w tygodniu, zawsze przez co najmniej 40 minut."
    Źródło:
    https://wideo.wp.pl/polacy-na-bakier-ze-sportem-to-przyczyna-naszego-stanu-zdrowia-6350580710123137v

    https://bohemianyoungster.pl/public/assets//Infografika_nadwaga_oty%C5%82o%C5%9B%C4%872.jpg
    Źródło:
    https://bohemianyoungster.pl/nadwaga-u-dzieci

    PS
    Szanowny "dyl" z WPS1 jak zawsze w punkt!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031