Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
15 postów 270 komentarzy

Post tenebras lux

Berkeley72 - fizyk i geofizyk, filozof piagetowsko-lamarckowski, instruktor alpinizmu i ski-alpinizmu

KAŻDA WŁADZA POCHODZI OD BOGA według Nowego Testamentu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Autor wskazuje, że z nowotestamentowych ZASAD ETYKI rodzą się bardzo nieestetyczne międzyludzkie stosunki oraz polityczne ustroje

“KAŻDA WŁADZA POCHODZI OD BOGA” według Nowego Testamentu

Komentator „Zdzich” (kto/co to jest?) kwestionując mą uwagę w tekście „BÓG = ZŁOTO”, iż „USA DZISIAJ TO REALIZACJA PROJEKTU PRZYGOTOWANEGO PRZED 2 TYSIĄCAMI LAT PRZEZ ŚW. PAWŁA”, zapytał się jaki związek z działalnością tego Największego z apostołów mają takie nazwiska jak „Obama, Hillary i Bill Clinton, Schumer, Pelosi, i Schiff.”?

A zatem przypominam. Wg. św. Pawła “KAŻDA WŁADZA POCHODZI OD BOGA” (Rz. 13:1). A zatem logicznie, także władza PIENIĄDZA oraz HIPOKRYTÓW – dokładnie takich jak ci rządzący w USA dzisiaj – od tego “PANA ZASTĘPÓW” swój rodowód wywodzi. Co oczywiście stawia pod znakiem zapytania JAKOŚĆ BOGA w imieniu którego ten sławny „13 apostoł” występował.

Na zdjęciu powyżej. Desygnowany przez „Boga w formie USA” na przezydenta Wenezueli, 35-letni Juan Guaido modli się w kościele w Caracas, za powodzenie jego „misji do pogan” w tym ogarniętym przez “herezję socjalizmu” kraju.

Przytaczam zatem tutaj skrót eseju na ten temat, oryginalnie napisanego po angielsku, już ponad 5 lat temu

Bóg i Zło(to): dodatnie sprzężenie zwrotne

 Mówię to, co musi być powiedziane

 – a do czego ujawnienia nie chce dopuścić „bóg” (1)

– Günter Grass 10.04.2012

2300 słów

Na przełomie sierpnia i września 2013 roku, korzystając z przerwy „technicznej”w chemicznej kuracji wyprodukowanego przez mój organizm chłoniaka płaszcza, udało mi się uczestniczyć w kolejnej, kilkudniowej konferencji „Mut zur Ethik”, od wielu już lat organizowanej w Austrii a następnie w Sirnach (Th) w Szwajcarii przez mych przyjaciół, głównie szwajcarskich nauczycieli oraz psychologów. Korzystając z  zaproszenia wygłosiłem tam bardzo krótką, improwizowaną mowę, której echo, poprzez portale mych znajomych Stefana Kosiewskiego [sowa.blog.quicksnake] oraz Izraela Szamira [shamireaders] się dość daleko rozniosło, nawet poza (wolną do życia w mamonie) Europę. Wypada zatem streścić me propos w drugim języku urzędowym GG (General Gubern), gdzie się urodziłem przed 70++ laty.

Otóż w trakcie tej konferencji w 2013 roku, zaproszony na nią ze Stanów Zjednoczonych profesor filozofii o charakterze „przedsoborowo-katolickim”, Robert Hickson zauważył, ze jego niezwykle wojownicza ojczyzna od dziesiątek już lat jest rządzona przez „złodziei z zbójców”. To było bardzo ostre stwierdzenie równego mi wiekiem kolegi z USA który, jako komandos i oficer US Army, brał udział w wojnie w Wietnamie. Z wypowiedzi innego prelegenta zaś wynikło, że ci „złodzieje i zbójcy” to nic innego jak pobożni i pokojowo nastawieni WASPs (White-Anglo-Saxon-Protestants), którzy zapoczątkowali swą światową dominację 400 lat temu rządząc kolejno Zjednoczonymi Prowincjami Niderlandów, następnie Zjednoczonym Królestwem Brytyjskim, a w końcu Zjednoczonymi Stanami A.P. („The story of world power goes U.P. to U.K. to U.S.” stwierdza Walter Russell Mead w książce “God and Gold: Britain, America, and the Making of the Modern World”.)

Na tle tych obrazoburczych (względem geopolityki USA) wypowiedzi i ja wystąpiłem, streszczając to, co opublikowałem kilka dni wcześniej na mej stronie internetowej po polsku. Mianowicie ci „złodzieje i zbójcy”, o których mówił mój kolega Hickson – i którzy Polską zawładnęli w okresie rządów premiera Tadeusza Mazowieckiego – to jest scheda po duchowych „pasterzach” starożytnego Izraela. „Pasterzach” o których Jezus z Nazaretu głosił iż „wszyscy, którzy przyszli przede mną (a więc i Mojżesz i król Dawid) to złodzieje i zbójcy” (Jan 10: 8). W szczególności Jezus nazwał jerozolimską Świątynię Syjonu „zbójców jaskinią”. Ponieważ zaś dzięki trudowi protestantów cudowne „światło boga i baranka z miasta na wzgórzu Syjon” (Ap. 21: 23-26) zaczęło spływać na świat cały, więc i cały ten świat w ostatnich wiekach systematycznie zaczął się stawać tych opisanych w Biblii, wypchanych Bogiem, „złodziei i zbójców” domeną.

Jeśli zaś chodzi o praktyczny sposób, w jaki antyczni kapłani Izraela kolekcjonowali złoto, to odbywało się to w trakcie rytuałów odpuszczania grzechów (oraz zwykłych zbrodni) tym ich klientom, którzy odpowiednio zapłacili za domowe zwierzęta, w jerozolimskiej  świątyni wykrwawiane oraz palone wraz z grzechami winowajców potrzebujących zbawienia. Ta głupacka wręcz, komercyjno-religijna metoda czasowego „zbawienia”, w późnych wiekach średnich zaczęła być imitowana przez zachodnie chrześcijaństwo w formie sprzedaży odpustów grzesznikom według ustalonego cennika. Zaś w nowoczesnym zseklaryzowanym „państwie pod bogiem” o nazwie USA, rolę religijnych urzędów „zmazujących” przestępstwa – i gloryfikujących użytecznych dla Imperium durni – zaczęły odgrywać komercyjne agencje zwane w skrócie PR, czyli Public Relations (2).

Do mej wypowiedzi na tym spotkaniu „Mut zur Ethik” dołączyłem, w pisemnym z niego sprawozdaniu, opublikowany w gazecie „The Independent” dokładnie w dniu mego wystąpienia w Sirnach, opis metody robienia DUŻYCH PIENIĘDZY za pomocą tak zwanej „Religii holokaustu”. Został on przytoczony przez angielskiego historyka II Wojny Światowej, Dawida Irwinga, który kilkanaście lat temu spędził półtora roku w więzieniu w Austrii, za negowanie „świętej liczby 6 milionów” ofiar tego epizodu II WŚ. Irwing na ten temat wypowiedział zaledwie dwa zdania: „Około roku 1970, (żydowska) firma PR zaproponowała, by dać temu (przedsięwzięciu) jedną nazwę (Holokaust) i by trwać przy tej nazwie i by trwać przy jej społecznym wyobrażeniu – i stopniowo wy (żydowska oligarchia) zarobicie na tym miliardy. I to jest to co się stało.”

Jak zauważyłem to w Addendum do mego sprawozdania z Sirnach, ta formuła Irwinga może być potraktowana jako uniwersalna metoda robienia Złota (Gold) za pomocą Boga (God) przy wykorzystaniu odpowiednich ofiar. Jeśli bowiem podstawimy:

1970’ = ‘70 n.e.’

Żydzi’ = ‘chrześcijanie’

żydowska firma PR’ = ‘Św. Paweł & Co.’

Holokaust’ = ‘Chrystus ukrzyżowany’

żydowska oligarchia’ = ‘biskupi kościoła’

To otrzymujemy zdanie:

Około roku 70 n.e. św. Paweł & Co. zaproponował, nadać temu przedsięwzięciu jedną nazwę ‘Chrystus ukrzyżowany’ i by trwać przy tej nazwie i by trwać przy jej społecznym wyobrażeniu – i stopniowo wy, biskupi kościoła zarobicie na tym góry złota. I to jest to co się stało, w szczególności w państwie Watykan.

Jest to prawie jednozdaniowe streszczenie dwóch tysięcy lat historii istnienia „bożego przedsiębiorstwa” pod nazwą Kościół Chrystusa Ukrzyżowanego. Jeśli zaś weźmiemy pod uwagę, że oparta o mit założycielski Holokaustu, blisko już 70-letnia historia nowoczesnego Izraela, to pasmo nieustających zbrodni tego NOWOTWORU LUDZKOŚCI na bliskim Wschodzie, to i nie trudno sobie wyobrazić, że i podobnie wyglądać musiała KRYMINALNA HISTORIA CHRZEŚCIJAŃSTWA – by zacytować tytuł dostępnej w języku polskim niedawno opublikowanej monumentalnej pracy Karlheinza Deschnera.

Wszechwiedzący Jestem, który Jestem (JHWH)… oszukańczym urojeniem kleru

Ale wróćmy do konferencji w Sirnach. Po zakończeniu obrad „okrągłego stołu” w którym przez kilkanaście minut brałem udział, podeszła do mnie starsza, siedząca w pierwszym rzędzie dość licznego audytorium pani i pogratulowała mi, że było to najlepsze wystąpienie jakie słyszała w ciągu całej konferencji. Nie wszystkim jednak się spodobała wypowiedź jednego z uczestników tegoż okrągłego stołu, który po niemiecku omawiał, w pozytywnym sensie, mą tezę szkalującą biblijne „miasto lśniące na wzgórzu”. Jak zauważyłem, wtedy swe miejsce przy naszym stole opuścił, siedzący akurat naprzeciw mnie, katolicki biskup z Feldkirch w Austrii.

Rozesłanie mym korespondentom oraz znajomym rozszerzonego sprawozdania z tej konferencji wywołało kilka reakcji, zapoczątkowanych telefonem od organizatorów naszego spotkania, proszących bym nie publikował mych osobistych impresji pod skomponowanym przeze mnie szyldem (logo) ich przedsięwzięcia (jakie jest to logo, patrz tutaj). A od profesora fizyki kwantowej z Poznania, Zbigniewa Jacyny-Onyszkiewiczaotrzymałem pocztą zwykłą broszurkę po angielsku „Essence of Reality” wraz z prośbą, bym więcej mu swych tekstów nie przysyłał (3).

W otrzymanej przeze mnie broszurze, w ramach wyjaśniania tytułowej „istoty rzeczywistości” Zbigniew J.-O. skonstruował inspirowaną katolickim Trynitaryzmem „monotrynitarną metafizykę” opartą na Dwóch Postulatach:

  1. Istnieje akt doskonałego poznania i zrozumienia otaczającej nas rzeczywistości. A to oznacza, że istnieje doskonała, obejmująca wszystko wiedza, zrozumiana w jej najszerszym sensie. Taka wiedza może być nazwana Wszechwiedzą. … Postępując zgodnie z monoteizmem, który zakłada istnienie jednego Boga, transcedentalnego w stosunku do Wszechświata i człowieka, zakładamy:
  2. Wszechwiedza jest atrybutem istniejącego Boga. … w następstwie czego 3. Wszechwiedza jest niezmienna, a zatem wieczna, oraz 4. Jest jeden wieczny Bóg, którego istotą jest Wszechwiedza.

Te argumenty J.-O. są przekonywujące do momentu, kiedy zapytamy: czy jest możliwość istnienia wiedzy – która zawsze jest IN-FORMA-CJĄ – bez istnienia jej materialnego jej podkładu? Jest to stary argument Arystotelesa, dość dobrze rozumiany przez mych studentów: wszelka forma musi mieć materialne podłoże by móc zaistnieć. Po prostu wiedza bez jej materialnego zakotwiczenia – czy to w książkach, czy w kompozycji magnetycznych domen komputerowych pamięci, czy w mikrostrukturach połączeń neuronalnych wybitnych uczonych – po prostu nie istnieje i to samo dotyczy Wszechwiedzy transcedentalnego Boga, którego ta Wszechwiedza miała by być istotą.

Co więcej, jeśli założymy, że Wszystkowiedzący Bóg jest niematerialny i istniejący poza fizycznym Wszechświatem (jak postuluje J.-O.), to oznacza to iż brak mu fizycznych narzędzi (fale elektromagnetyczne, dźwiękowe, itd.) za pomocą których mógłby oddziaływać na materialną rzeczywistość: taki „bóg” nie może zatem oddziaływać ani na nas, ani na świat. Jak to zauważył już ponad 350 lat temu anty-żydowski myśliciel Baruch Spinoza, taki TRANSCEDENTALNY BÓG jest to li tylko produktem ludzkiej wyobraźni, CHIMERĄ, jak to argumentował kilkadziesiąt lat po Spinozie polski anty-chrześcijański filozof Kazimierz Łyszczyński stracony, na żądanie polskiego episkopatu,w wyjątkowo okrutny sposób, w 1689 roku na rynku w Warszawie. (Spinozę też chcieli zamordować współcześni mu holenderscy Żydzi.)

Odwieczna Inteligencja Praw Biologii vs. chrześcijański „monotrinitaryzm”

Ludzie, którzy zostali przekonani do wiary w NIEISTNIJĄCEGO BOGA, oczywiście starają się nie dostrzegać Istniejących Praw Przyrody – chociażby tego banalnego Prawa Biologii stwierdzającego że życie powstaje tylko z życia, a zatem że (gnijących) ludzkich trupów zmartwychwstanie jest niemożliwe. Także nie chcą przyjąć do wiadomości, że ODWIECZNA INTELIGENCJA – czyli samorzutna tendencja organizmów do (nad)regeneracji i asocjacji (z łac. inter-ligare łączyć, spajać między sobą) reakcji na odczuwane przez nie bodźce – jest cechą wszystkich odmian ożywionej materii. I że ta bio-inteligencja jest arystotelesowską Pierwszą Przyczyną (rodzajem wewnętrznego boga-motoru) Życia.  PRZECIWENTROPICZNĄ PRZYCZYNĄ powodującą, że w swym wielopokoleniowym i wielogatunkowym kolektywizmie zarówno rośliny jak i zwierzęta są nieśmiertelne anulując, w dalszej perspektywie, wpływ darwinowskiej chimery Niby-Naturalnego Doboru. (…)

W świetle tej biologicznej Inteligencji, wskazana powyżej, wyprodukowana historycznie przez teologów a następnie darwinistów,Trójca „bogów” Zachodniej Cywilizacji – Jahwe, kukła na krzyżu jego Syna,  a w końcu bezosobowy już Dobór Naturalny, grający rolę Ducha Świętego – to jest zestaw bytów istniejących li tylko w teorii. Ogólnie da się zaobserwować, że powyżej wskazana Triada Chimer Cywilizacji w praktyce czyni wszystko na odwrót niż stoi to w ich reklamie: na przykład Jahwe według Księgi Rodzaju jest bogiem Stwórcą, ale to już w Księdze Wyjścia jest opisane ile On to narodów okraść i wyniszczyć kazał. Gdy zacznie się szerzej kojarzyć powyższe fakty, to aż ciśnie się pod pióro odruch warunkowy by napisać, że zarówno klechy jak i darwiniści namolnie nam wciskają wiarę w byty nie dość że zmyślone, to jeszcze zachowujące się jak kretyni względnie psychopaci. I takie skojarzenia muszą powstawać u wszystkich co bardziej spostrzegawczych biologów oraz funkcjonariuszy Kościoła. Ci zatem „biedacy” bardzo dużo trudu muszą wkładać, by w sobie zadusić odruchy inteligencji – ujawienie bowiem tego co sobie w duchu myślą, równało by się przecież z utratą intratnej pracy i związanego z nią społecznego prestiżu (vide casus apostazji, w 2997 roku, profesora biblistyki Tomasza Węcławskiego).

***

Przeciwbożne odruchy myśli jednak powstają i się rozprzestrzeniają, wbrew „zaklęciom” władz Pana Świata, po hebrajsku zwanego Adon Olam. Mój amerykański (?) korespondent Ken Freeland, współautor witryny [shamireaders] w odpowiedzi na mój tekst „God & Gold II” nadesłał mi coś takiego:

Powtarzam, jaki to miałby sens, by ten sam Chrystus, który z naciskiem cytował Drugiego Izajasza stwierdzenie, iż „Miłosierdzia chcę, a nie ofiary” (Mat. 9; 13), po długim okresie swej misyjnej działalności, kiedy to odrzucał kult (zwierzęcych krwawych) ofiar, oferując alternatywną (i o ileż bardziej ludzką) drogę do boskiego wybaczania, na samym końcu swego życia (w trakcie Ostatniej Wieczerzy) potwierdza, że ofiara (z niego samego) jest w rzeczy samej konieczna. … wyraźnie przebija się tutaj etyczna regresja, przeciw której buntuje się nasz rozum.

Otóż że „coś jest nie tak”, z tą przebijająca się z końcowych kart wszystkich Ewangelii chęcią Jezusa do złożenia z siebie samego ofiary, zauważył nie tylko mój korespondent Ken F., ale takżesam arcybiskup Michalik, „zdaniem którego mógł Jezus ukrzyżowany nie pchać się sam pod młotek i gwoździe”. (PS. Już wiek temu Friederich Nietsche stwierdził, iż „Ewangelia umarła na krzyżu”.) No ale cóż, my rozumujemy jak „ludzie zmysłowi” (w wersji angielskiej Biblii „ludzie NATURALNI”), a przecież te nasze, dyktowane przez immanentną w nas INTELIGENCJĘ poglądy są, bez żadnej przesady, ŚMIECIEM (głupstwem) w oczach sług Transcendentalnego Boga, dominującego na kartach zarówno Starego jak i Nowego Testamentu. By zacytować opinię Apostoła Pawła na temat braku logiki w postępowaniu czczonej przezeń chimery „Pana”:

My (żydowscy kapłani) głosimy mądrość Bożą tajemną, zakrytą, która Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej … Albowiem nam objawił to Bóg przez Ducha … a myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha który jest z Boga, abyśmy wiedzieli czym nas Bóg łaskawie obdarzył. Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego i nie może ich poznać, gdyż należy je duchem rozpoznać … bo któż poznał myśl Pana? Któż może go pouczać? Ale my jesteśmy myśli Chrystusowej … Albowiem mądrość tego świata jest u Boga głupstwem.” (1 Kor.  2: 7-15 i 3: 19). (…)

DUCHOWIEŃSTWO zatem, to samo-upośledzająca się intelektualnie rasa (5)

Ponieważ na wstępie do swych hucpiarskich elukubracji Apostoł Ukrzyżowanego zapytuje się retorycznie „Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego?” (1 Kor. 1: 20), to zobowiązany jestem odpowiedzieć, że JA JESTEM powołany by zrobić z 13 Apostoła ambitnego żydowskiego durnia. Otóż bowiem z arystotelesowskiego postulatu nierozłączności formy i materii wynika, że sławiony przez Szawła alias Pawła „człowiek duchowy”, który stara się izolować od świata postrzeganego zmysłowo, jest po prostu upośledzonym w swym rozwoju intelektualnym osobnikiem (dziś powiedzielibyśmy ‘autystą’), jako że nihil est in intellectu quod prius ne fuerit in sensu – nie ma niczego w umyśle (intelekcie), czego wcześniej nie przekazały mu zmysły. Z tej obserwacji Arystotelesa wynika, że paulińskie „duchowieństwo” to rodzaj samo ograniczających się w poznaniu świata półgłówków, których inteligencja, wskutek braku dopływu do mózgu informacji dostarczanych przez zmysły, tworzy skojarzenia o bardzo ograniczonym charakterze. Nie dziwota zatem, że filozofia Arystotelesa była przez Kościół aż przez tysiąc lat zakazana, dla ludzkości uratowali ją dopiero muzułmanie (…)

*

I konkluzja: „Bóg” – zarówno żydów jak i chrześcijan – to Podłość w Oprawie ze Złota – którą to patologię każdy Człowiek Rozumny ma obowiązek zwalczać

Cały bowiem chrześcijański kult „grzechów odkupienia metodą Jezusa z Nazaretu umęczenia” jest rozwinięciem „twórczym” praktykowanego w jerozolimskiej świątyni „baranków bożych wykrwawiania i umęczania”. A to w celu zbrodni ich ofiarodawców „w Oczach boga” WYMAZANIA. Jeśli zaś chodzi o starą żydowską modlitwę Kol Nidre, która „stała się najbardziej ulubionym rytuałem żydowskiego Jom Kippur, Dnia Odkupienia, Wybaczenia i Zapomnienia” to, jak to podkreślają zewnętrzni obserwatorzy, najistotniejszym elementem wielowiekowego sukcesu, tej corocznej modlitwy „o kłamstw wybaczenie i ich zapomnienie”, jest jej celebracyjna pompa, piękno jej melodii i tak dalej. Te imponujące (zwłaszcza kobietom oraz dzieciom) atrybuty Największego Żydowskiego Święta, zakrywają bardzo skutecznie PODŁOŚĆ istoty Jom Kippur fetowania. Jak to już wielokrotnie zdarzyło mi się powtarzać, Bóg Izraela jest Oprawną w Złoto Podłością (co w wystroju katedry na Jasnej Górze też się dostrzega).

(Uzupełniono w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, 13 listopada 2013; czytać całość: //markglogg.eu/?p=701)

KOMENTARZE

  • Autor
    Władza pochodzi od Boga, to oczywiste. Tak samo oczywiste, że Kościoły nie mają z Bogiem nic wspólnego i wkrótce zostaną usunięte.

    "4 I usłyszałem inny głos z nieba mówiący:
    «Ludu mój, wyjdźcie z niej,
    byście nie mieli udziału w jej grzechach
    i żadnej z jej plag nie ponieśli:
    5 bo grzechy jej narosły - aż do nieba,
    i wspomniał Bóg na jej zbrodnie.
    6 Odpłaćcie jej tak, jak ona odpłacała,
    i za jej czyny oddajcie podwójnie:
    w kielichu, w którym przyrządzała wino, podwójny dział dla niej przyrządźcie!
    7 Ile się wsławiła i osiągnęła przepychu,
    tyle jej zadajcie katuszy i smutku!
    Ponieważ mówi w swym sercu:
    "Zasiadam jak królowa
    i nie jestem wdową,
    i z pewnością nie zaznam żałoby",
    8 dlatego w jednym dniu nadejdą jej plagi:
    śmierć i smutek, i głód;
    i będzie ogniem spalona,
    bo mocny jest Pan Bóg, który ją osądził. " (Ap 18:4-8 BT)

    Tymczasowo Bóg pozwolił rządzić Szatanowi lecz jego czas już się kończy
  • Słabości tez Autora
    1. Uznaje Boga za transcendentnego, gdy jest On i transcendentny, i immanentny.

    2. Przeciwentropiczna przyczyna i założenie "stałego wzorca" zwierząt (genotypu?). Raczej należy szukać w myśli inkaskiej (Wirakocza - rozsadnik życiodawca). Bardziej przemawiające jest, że został stworzony wzór na bazie którego tworzone są różne formy dostosowane do okoliczności. Rozwijają się i trwają te najlepiej dostosowane (z naszego punktu widzenia), ale może to być właśnie zamysłem Wirakoczy.

    3. Chrystus nie składał z siebie ofiary (i wcale nie chciał swej śmierci), ale dał swą obecnością świadectwo prawdzie zasad przez siebie głoszonych. Ile byłaby warta jego nauka, gdyby uciekł?

    4. Celem judaizmu nie jest złoto (jest narzędziem), ale władza nad światem realizowana poprzez złoto (pieniądz).

    5. Autor nie odróżnia istoty nauki Chrystusa od judaizmu; to przeciwne systemy. Dlatego trzeba odróżnić zjudaizowane kościoły, które wyłoniły się z chrześcijaństwa od samego chrześcijaństwa. (Mowa o KK, kościołach protestanckich, a i inne mają "za uszami".)

    6. Było coś jeszcze, ale też jestem chory i nie chce mi się wysilać mózgownicy.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:08:08
    A, chodziło o władzę.
    Już uznając, że władza istnieje, niezależnie od źródła pochodzenia, dany osobnik jest zjudaizowany.

    Należy te kwestie (społeczne) rozważać w kategorii ŁADU.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:08:08
    Ad. 4 - jak najbardziej i to jest satanizm w czystej postaci, który chce przejąć władzę nad ludzkością.

    Ad.5 - Nie tylko Autor nie odróżnia istoty nauk Chrystusa od judaizmu i nauki zjudaizowanych kościołów, ale mało kto to odróżnia; jak rownieź mało kto odróżnia Stwórcę, o Którym mówił Chrystus, że Bóg jest Miłością, od Jahwe czy Allaha, którzy mają cechy morderczych narcysystow i psychopatów.
    Wszystkie religie stworzone wokół tych bóstw mają za cel władzę nad światem, różne są tylko główne formy walki o tę władzę - judaizm i pochodne za pomocą złota, aczkolwiek nie wyłącznie, a islam poprzez przemoc, terror i morderstwa wobec wszystkich, którzy nie chcą się doostosować do narzucanych przez islam praw szariatu.
  • @roux 10:27:47
    rację miał swego czasu święty kościół katolicki odradzając samodzielne czytanie Pisma Św. przez osoby świeckie, bo od tego tylko fundamentalne sekciarstwo się lęgnie

    i potem zasmiecają umysły innych cytatami typu

    "Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek" - dobrze, że twórca nie tylko Piety, ale i chocby twórcy gotyckich rzeźb mieli inne zdanie
  • A ja myślałem, że GOD to DOG
    tyle, ze czytany wspak
  • @MacGregor 12:38:13
    "rację miał swego czasu święty kościół katolicki odradzając samodzielne czytanie Pisma Św. przez osoby świeckie"

    Dokładnie tak samo jest w przypadku prawa w judeo-chrześcijańskiej cywilizacji - jego interpretacją zajmują się wyłącznie prawnicy służący żydowskim reżimom i tylko oni dają ostateczną wykładnię prawa.

    No, ale dzięki temu mamy demokrację i rozwój (to oczywiście sarkazm).
  • 5*
    DK
  • @MacGregor, od razu widać, że nie przeczytałeś żadnej książ samodzielnie, i że ich treść i znaczenie przekazywali ci twoi IDOLE-
    UCZENI w MOWIE i PIŚMIE samozwańcze AUTOry-tety i auto-EXPERCI = FARYZEUSZE,


    Stara Polska Mądrość ludowa naucza:


    "Po czym poznać krzy-żaka (zakonnika, kanonika)? - Po zakutym łbie!"




    W każdej religii saodzielne myślenie, cztanie i samodzielne wypowiadanie swoich myśli JEST SUROWO ZABRONIONE !!!


    Wyjątkiem są książki przez kapłanów już zakłamane, jak również instrukcje obsługi narzędzi, maszyn, oraz wszelkiego rodzaju MANDATY i polecenia (nakazy i zakazy), ............ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



    Wszystkie SYSTEMY (FILOZOFIE) POLITYCZNE TEŻ są RELIGIAMI !!!!!



    WSZYSTKIE systemy POLITYCZNE, tak samo jak wszystkie RELIGIE, są zniewalającymi człowieka IDEOLOGIAMI stworzonymi przez zbrodniarzy - PSYCHOPATÓW !!!

    ____________________________________________

    Wiara w JEDYNEGO, Nadrzędnego Stwórcę NIE JEST RELIGIĄ !!!

    _____________________________________________



    - Natomiast, RELIGIĄ jest:

    wiara w LUDZI, zwierzęta, kamyki i patyki oraz wiara we wszelkiego

    rodzaju zgraje "świętych" i "bożków", jak również oczywiście, wszystkie

    związane z ich czczeniem OBRZĄDKI (RYTuały) !!!



    Bogumił Boguchwał




    .
  • @MacGregor "GOD to DOG tyle, ze czytany wspak" - Tak samo jak czytany na wspak BÓG to (z)GÓB, albo wyraz zBAW to zWAB !
    .



    Aby c-H(o)ROWAĆ trzeba H(a)ROWAĆ !



    .
  • @Krystyna Trzcińska 15:46:32
    //W każdej religii saodzielne myślenie, cztanie i samodzielne wypowiadanie swoich myśli JEST SUROWO ZABRONIONE !!!//

    To idź i myśl samodzielnie... Co ludziom dupę zawracasz ;-) Siedź w swej norce i nie marudź. Pogadaj sobie ze sobą albo ścianą... Tylko nie zapomnij najpierw zapomnieć wszystkich pojęć, których Ciebie INNI, ku Twemu zmartwieniu nauczyli. ;-))

    //Wyjątkiem są książki przez kapłanów już zakłamane, jak również instrukcje obsługi narzędzi, maszyn, oraz wszelkiego rodzaju MANDATY i polecenia (nakazy i zakazy), ............ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!//

    A to fakt... Tym się lepiej nie chwalić. Instrukcji przestrzegaj i zapłać mandaty.

    Pozdro!
  • @Franek Ganek
    "WŁADZA POCHODZI OD BOŻEGO DOZWOLENIA"!

    Proponuję swój artykuł:

    http://57kerenor.neon24.pl/post/147448,wladza-pochodzi-od-bozego-dozwolenia


    http://m.neon24.pl/5d0312bdbb52447105f3675bbab195cb,0,0.png
  • @ Marek Głogoczowski "Berkeley72"
    Obwinianie Boga za zło jest przekrętem świadomości wymyślonym przez samego diabła!

    Ja, Zdzich, nie pytałem Pana „jaki związek z działalnością tego Największego z apostołów mają takie nazwiska jak „Obama, Hillary i Bill Clinton, Schumer, Pelosi, i Schiff”.
    Ja tylko wyśmiałem Pana teorię, której wniosek Pan napisał: „że USA DZISIAJ TO REALIZACJA PROJEKTU PRZYGOTOWAEGO PRZED 2 TYSIĄCAMI LAT PRZEZ ŚW. PAWŁA”.
    A jeśli chodzi o źródło korupcji, hipokryzje, itp. to wspomniałem WOLNĄ WOLĘ, która pozwala człowkowi odrzucić Boga, a nawet wypowiadać bluźnierstwa przeciw Niemu.

    Zauważyłem też, że pośpiesznie pojawił się tutaj żydo-Kosiur, który dał Panu +5 za nikczemną czynność wkładania własnych pierdół w czyjeś usta, z czego żydo-Kosiur jest znany.

    PS: Karlheinz Deschner - „zaciekły krytyk chrześcijaństwa w ogóle, a Kościoła rzymskokatolickiego w szczegolności.”
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:08:08 był piękny dzień na nartach wokół Z-nego.
    A zatem do pracy. Kol. Wojtas napisał:

    3. Chrystus nie składał z siebie ofiary (i wcale nie chciał swej śmierci), ale dał swą obecnością świadectwo prawdzie zasad przez siebie głoszonych. Ile byłaby warta jego nauka, gdyby uciekł?

    5. Autor nie odróżnia istoty nauki Chrystusa od judaizmu; to przeciwne systemy. Dlatego trzeba odróżnić zjudaizowane kościoły, które wyłoniły się z chrześcijaństwa od samego chrześcijaństwa. (Mowa o KK, kościołach protestanckich, a i inne mają "za uszami".)

    Ad 1. Jego nauka była b. króciutka, zaledwie 3 lata ponoć to robił. I nie znalazł, wśród swych uczniów, następcy by ją kontynuować. (Św. Piotr, sądząc po jego "listach", powtarzał tylko nauki św. Pawła:

    //18 Wiecie bowiem, że z waszego, odziedziczonego po przodkach, złego postępowania zostali wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, 19 ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy. ... 13 BĄDŹCIE PODDANI KAŻDEJ LUDZKIEJ ZWIERZCHNOŚCI ze względu na Pana: czy to królowi jako mającemu władzę, 14 czy to namiestnikom jako przez niego posłanym ... Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami. 22 On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu (....) 24 On sam, w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo (tj. krzyż), abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości - Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni15.//

    Ot i czysty ŻYDOWSKI BEŁKOT skopiowany z Izajasza opowieści "o cierpiącym słudze". O faryzeuszach obłudnikach, ani słowa. Jezus niestety zbyt wcześnie opuścił swych uczniów, by ich czegokolwiek nauczyć. (Sokratesa skazano na śmierć gdy miał już lat 70 i przez wiele dekad nauczał, chętnych słuchać jego impertynencji, w Atenach.)

    Wg. Rogera Garaudy idee ANTYFARYZEJSKIE Jezusa zaczął wprowadzać w życie dopiero Mahomet w 600 lat po ZNIKNIECIU Jezusa (w żadną "odkupicielską" śmierć Jezusa na krzyżu, ANTYFARYZEUSZ MAHOMET zalecał nie wierzyć.)

    Wojtas się pyta //Ile byłaby warta jego nauka, gdyby uciekł?//

    DOBREJ JAKOŚCI NAUKA JEST OBOJĘTNA na śmierć jej propagatora.

    Na przykład Arystoteles, gdy po śmierci jego ucznia i następnie sponsora Aleksandra Wielkiego, groziła mu egzekucja "za bezbożność" w Atenach, to nie chcąc podzielić losu Sokratesa, w wieku lat 64 z tych Aten uciekł. I zmarł, w 3 miesiące później na wygnaniu na coś w rodzaju skrętu kiszek.

    Ojcowie Kościoła ZABRONILI czytanie Arystotelesa (który argumentował, że Wszechświat jest Wieczny, a zatem nie ma żadnego Boga Stworzyciela) - i pomimo tego zakazu resztki pogan w Atenach przekazały rękopisy Arystotelesa Pierwszym Muzułmanom - którzy z czasem (zabrało to blisko 500 lat!) wymusili na Kościele akceptację BIOLOGICZNYCH NAUK tego, UCIEKAJĄCEGO przed egzekucją, pogańskiego mędrca.

    A do czego był potrzebny CHRYSTUS ZBAWICIEL, jego WYNALAZCOM?

    Cytuję młodszego ode mnie o 16 lat rabina Pinchasa Polonsky'ego, wychowanego w ZSRR, ale obecnie z Izraela (https://en.wikipedia.org/wiki/Pinchas_Polonsky)

    https://youtu.be/TG_ViIncdVw

    //w Wielkiej Chóralnej Synagodze w Petersburgu (d. Leningrad) powiedział on w 1994 roku co następuje swym współwyznawcom:

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2018/06/Globalny-Judaizm.jpg

    “… Nauczono was, że judaizm nie jest religią mesjańską. Otóż tak nie jest! Judaizm jest religią misyjną na ziemi, dzięki naszym filiom – chrześcijaństwu i islamowi – szerzymy nasz pomysł dla ludzkości. A teraz będziemy pracować bezpośrednio z ludzkością! To znaczy, że zarówno chrześcijaństwo, jak i islam spełniły najważniejszą misję historyczną. Przekazali ludzkości wiedzę o narodzie żydowskim. … Po tym wspaniałym przygotowaniu możemy wreszcie porozumieć się z ludzkością! Dlatego zamierzamy zaoferować Nową (Jedwabną?) Drogę na poziomie Solomona i zamierzamy ją zaoferować w krótkim czasie. To jest PRZEKSZTAŁCENIE JUDAIZMU W UNIWERSALNĄ RELIGIĘ LUDZKOŚCI. To przygotowanie jest w pełnym rozkwicie! “// więcej tutaj:

    No i właśnie TO JEST TA PRAWDA, dla ugruntowania której, Jezus z Nazaretu, jako potulny "baranek boży" ponoć dał się powiesić na krzyżu - w co muzułmanie NIE WIERZĄ i Pinchas Polonski KŁAMIE, że islam także prowadzi do JUDAIZMU jako UNIWERSALNEJ RELIGII LUDZKOŚCI.

    Mam nadzieję, że kol. Wojtas, pomimo choroby, domyśla się jaką to PRAWDĘ O ŻYCIU ugruntowywał (głupi jak " jako baranek niepokalany i bez zmazy "? - patrz św. Piotr powyżej) Jezus z Nazaretu. (Który, wg. Mahometa, pobożnym "inwestorom w jego ukrzyżowanie" wywinął numer, na rozkaz Miłosiernego Allaha ze wschodniego okna w Ogrójcu, w asyście 3 aniołów od razu został WNIEBOWZIĘTY; na krzyżu ponoć powieszono Judasza, oszczędzając Żydom 30 srebrników jakie miał on otrzymać za wskazanie Jezusa.)
  • @Berkeley72 20:57:15 Oczywiście Pinchas to mówil w 2004 roku. Przepraswzam
    W 2004 roku an ie 1994, jak mi się napisalo.
  • @Berkeley72 20:57:15
    Szanowny Autorze. Migasz się próbując zmienić znaczenie moich sugestii.

    Proszę jeszcze raz - w odniesieniu do tematu.
  • @Berkeley72 21:05:59
    Rozważam opcje "narty" gdzieś pod koniec lutego.
    Zakopane wchodzi w grę.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:13:00 Odnośnie mej słabości nt. różnicy między transcencendentalnym i immanentnym bogiem
    W tym temacie to polegam na opinii mego mentora w sprawach religii, prof. Włodzimierza Pawluczuka (obecnie z Białegostoku, ale pracował i na UJ w Krakowie)

    Wg. niego JUDAIZM I ZACHODNIE CHRZEŚCIJAŃSTWO wielbi boga TRANSCENDENTALNEGO, natomiast PRAWOSŁAWIE IMMANENTNEGO. (Muzułmanie mi pisali, że u nich Bóg jest i Immanentny i Transcendentalny.)

    Moja broszurka "Wojna Bogów" (1996) zaczyna się od rozdziału "Bóg Wewnętrzny" przeciw Zewnętrznemu "Bogu" - http://markglogg.eu/?p=604, warto poczytać. Św. Paweł i św. Piotr (założyciele KK) głosili tylko Zewnętrznego boga Biblii, stad i ja tylko tym aspektem OFICJALNEJ polskiej religijności się zajmuję.

    Do zobaczenia w Zakopanem, MG

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728