Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
41 postów 508 komentarzy

Post tenebras lux

Berkeley72 - fizyk i geofizyk, filozof piagetowsko-lamarckowski, instruktor alpinizmu i ski-alpinizmu

Zabójstwo Adamowicza to element "Strategii Napięcia"?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W związku z artykułem "Liczba 13, Adamowicz, ... i zarządzanie strachem" przypominam mój dłuższy artykuł na ten temat "EPIDEMIA TERRORU I JEJ SIEWCY" sprzed blisko już 14 lat.

EPIDEMIA TERRORU I JEJ SIEWCY

8 lipiec 2005


Terror, jako forma głośnego (i zazwyczaj krwawego) protestu przeciwko światu, którego wielu nienawidzi, jest stary jak sama cywilizacja, zwłaszcza ta, która zaczęła wytwarzać coraz to skuteczniejsze środki wybuchowe. W Szwajcarii (i po części we Francji), w latach 1970tych byłem dwukrotnie świadkiem eko-terroru, kiedy niezidentyfikowani obrońcy przyrody wysadzili w powietrze kolejki linowe w La Grave w Parku Narodowym Vanoise, a potem na Aiguille du Midi w Chamonix. (...).

Zniewolić Europę bombami

Formalne potwierdzenie tajnego zaangażowania się największych państw Zachodu w akcje terrorystyczne, mające na celu utrzymanie władzy przez rządzące w tych krajach “demokratyczne mafie”, przyszło z samego Zachodu. Włochy nawiedziła fala terroru już w latach 1970tych, kojarzona podówczas w szczególności z maoistycznymi Czerwonymi Brygadami. Dzięki kompletnemu “załamaniu się” włoskich organów bezpieczeństwa pod koniec lat 1980tych, bardziej odważnym dziennikarzom, w ramach akcji mani pulliti (czyste ręce), udało się dotrzeć do tajnych akt policji.

Wyszły, na krótko nagłośnione, bardzo szczegółowe dane, kto tak naprawdę stał za zamordowaniem premiera Aldo Moro i za innymi okrutnymi aktami terroru, np. za podobnym do niedawnego w Madrycie, zamachem bombowym w 1980 roku, na dworcu w Bolonii, w trakcie którego śmierć poniosło 86 przypadkowych osób. Wtedy o morderstwo to oskarżono włoskich narodowców i skazano ich na wysokie wyroki. Dane o terrorze lat 1970 opublikował angielski publicysta, Philip Willan, w książce

Puppetmasters – The political Use of Terrorism in Italy”, (Constable, London, 1991; Manipulatorzy marionetek – polityczne pożytki z terroryzmu we Włoszech).

Pozwolę sobie przytoczyć kilka wyjątków z recenzji tej trudnodostępnej książki, napisanej przez Petera Drewa i wydrukowanej przez angielski kwartalnik “Perspectives” (nr 3/1993). Recenzja ta nosi bardzo wymowny tytuł:

USA bombardują Europę by ją sobie podporządkować”:

> Mistrzowska praca Philpa Willana bada w sposób szczegółowy i wart pochwały okres terroru we Włoszech, którego interpretacja w ostatnich latach podległa radykalnej, wymuszonej zmianie. Najrozmaitsze zakręty i zwroty są dostatecznie skomplikowane, by wypełnić 358 stron, ale przebija się prze nie główna idea, że terroryzm, w ciągu dwóch dekad od 1969 roku, był kontrolowany przez państwo, w ramach “strategii napięcia”, aby odstraszyć wyborców od tak zwanych partii “ekstremistycznych”, głównie komunistów, które miały podówczas szanse zdobycia władzy. Uwidocznionymi w tytule książki “Manipulatorami marionetek” szybko okazują się Amerykanie, zdecydowani, by utrzymać pro-amerykańskie i pro-NATO-wskie elementy u szcztu władz włoskiego państwa (...)

> Strategia napięcia

> Autor wyszczególnia, w jaki sposób w celu realizacji “strategii napięcia” osiągnięto tajny poziom współpracy służb wywiadowczych pomiędzy Włochami i Stanami Zjednoczonymi i odkrywa elementy wskazujące na tę współpracę – włączając w to wewnętrzne memoranda CIA. W konkluzji pisze on: Nie ma powodów by wątpić, że gros odpowiedzialności za to, co się działo jako wynik “strategii napięcia”, spoczywa na Stanach Zjednoczonych. Od końca II Wojny Światowej Stany Zjednoczone wywierały wielki i tylko stopniowo zmniejszający się wpływ na włoskie tajne służby, jest zatem nie do pomyślenia, że służby te, bez zgody wojskowego przywództwa NATO, mogły być uwikłane w większe afery, także te, związane z terroryzmem.

> Peter Drew posumowywuje swą recenzję “Manipulatorów marionetek” w następujący sposób: Najbardziej istotna rzecz, jaka wyłania się z badań przeprowadzonych przez Willana, to fakt, że tak zwana “amerykanizacja” krajów określanych jeszcze niedawno mianem Wolnej Europy, nie jest li tylko sprawą amerykańskich mód, dziwactw i sub-kultur, które erodują istniejące kultury narodowe. Bardzo wyraźnie istnieje konkretny, kontrolowany przez USA, “system” lub tajny (nad)rząd, utrzymujący władzę ponad poziomem wszystkich, wydajacych się być “niezawisłymi” krajami.<

I właśnie z perspektywy tych rewelacji Philipa Willana, (które natychmiast ukryto gdzieś w bibliotekach), należy patrzeć na coraz bardziej rozkwitającą na świecie “epidemię” terroru, którą (niewidzialnie kontrolowane) mass-media automatycznie łączą z działalnością tajnych arabskich, antyamerykańskich ugrupowań, w rodzaju Al Kaidy. Ta muzułmańska ekstremistyczna organizacja, założona została w latach 1970tych przez CIA oraz pakistańską ISI, w celu zwalczania komunizmu w Afganistanie.

Strażak-podpalacz

Jak się konstruuje ogniska islamskiego terroru, opisał, w jednym ze swych wywiadów, były niemiecki minister ds. nauki i techniki, Andreas von Bulow, który poznał, w okresie gdy był ministrem, od podszewki działalność tajnych służb zarówno NRD, jak i RFN. Von Bulow uparcie twierdzi, że atak, taki jak ten z 11 września w USA, musiał być zorganizowany przy wydajnej pomocy władz tego “super” kraju. Na poparcie swej argumentacji, przytoczył on nieznane szerszej publiczności szczegóły wcześniejszego ataku na World Trade Center, w 1993 roku, w trakcie którego sześć osób zostało zabitych, a tysiąc rannych: W centrum tego był twórca bomby, były egipski oficer, który wciągnął w to kilku muzułmanów dla dokonania zamachu. Zostali oni przemyceni do Ameryki przez CIA, mimo że Departament Stanu odmówił im wjazdu. Jednocześnie przywódcą tej grupy był informator pracujący dla FBI, który wszedł w układ z władzami: w ostatniej chwili niebezpieczny materiał wybuchowy miał zostać podmieniony na nieszkodliwy proszek. FBI nie dotrzymała umowy. Bomba wybuchła, jakby to powiedzieć, za wiedzą FBI. Oficjalna wersja zbrodni została wkrótce ustalona. Kryminalistami okazali się ?li muzułmanie ( “Tagesspiegel” 13.1.2002).

Wysiłki sekretnego “nad-rządu” świata, aby muzułmanów – tak jak wcześniej komunistów – przedstawić, jako zawodowych kryminalistów, trwają już kilka dekad. W tym celu tajne służby USA zrobiły wszystko, aby rozdmuchać fundamentalizm islamski, czego świadectwo mieliśmy (i mamy) w Bośni, Algierii, czy też w Rosji (Czeczeni), a nawet w Chinach (Ujgurzy). Po rozdmuchaniu tych ognisk religijnej nietolerancji, zgodnie z logiką postępowania strażaka-podpalacza, Korporacja Pokój made in USA, występując jako pełen cnoty bojownik ze światowym terroryzmem, stara się “sprzedać” światu swe usługi. W ramach samozwańczej roli światowego żandarma, USA w sposób ‘wyprzedzający’ zaczęły atakuje kraje, które mogą budzić podejrzenia o to, że hołubią globalnych terrorystów (Afganistan), lub posiadają zakazane bronie (Irak).

O metodzie strażaka-podpalacza pisał niedawno jeden z mych korespondentów w byłej Jugosławii, Sasza Papowić. Wedlug niego, pod hasłem “walka z terrorem”, rządząca w Ameryce klika stara się doprowadzić do współdziałania najważniejszych tajnych służb świata, a zwłaszcza Rosji i USA. {...} Jak pisze Papowić, na skutek  zamachu w Moskwie, w 2002 roku, czeczeńskich bojowników na Teatr na Dubrowce, nazwanego przez prasę globalistyczną “moskiewskim 11 września”, rząd Putina dał się przekonać do antyterrorystycznej współpracy z USA i po cichu udostępnił Amerykanom rosyjskie szlaki komunikacyjne, które ułatwiły, zaplanowane jeszcze przed 11 września 2001 roku, uderzenie wyprzedzające USA na Irak..

Kluczowe wydarzenia z 11 września też oczywiście nie mogły mieć przebiegu, jaki do dzisiaj lansowany jest przez media. Żadni Arabowie, uzbrojeni w plastikowe noże do rozcinania kartonu (że Amerykanie w to wierzą!), nie sterroryzowali załóg oraz pasażerów porwanych samolotów . {...}

W USA, już od wielu dekad największe zamachy pozostają niewyjaśnione. Dopiero niedawno ujawniono, że do prezydenta Kennedy'ego w 1963 roku, w Dallas, strzelało aż czterech (lub nawet pięciu) snajperów. Podobnie jak w Dallas przed czterdziestu laty, także wydarzenia 11 września były wewnętrzną robotą klik rządzących USA. Zapewne posłużyły się one podwykonawcami, najprawdopodobniej ze specjalizującego się w zamachach ‘hi-tech’ Izraela. {...}

Jeśli zaś chodzi o samą ideę Globalnej Wojny z Terrorem, to modelem dla zachowania się USA w świecie, jest postępowanie zwykłej mafii – chociażby tej pruszkowskiej, albańskiej lub czeczeńskiej – która stara się uzyskać kontrolę nad wszelkimi intratnymi biznesami operującymi na jej terenie. “Niewidzialni terroryści” wytrwale i sprytnie podkładają bomby pod sklepami, restauracjami i przedsiębiorstwami, którymi zamierzają się “zaopiekować”. W końcu zrezygnowani i zastraszeni właściciele oraz użytkownicy zgadzają się na płacenie haraczu, a nawet i na całkowitą penetrację swych biznesów przez, coraz częściej występujących po cywilnemu (patrz Irak dzisiaj), bezwzględnych, “ponadnarodowych“ mafiosów. W wypadku USA oraz Izraela, chodzi tutaj o super-mafiosów, otwarcie wzorujących się na zachowaniach biblijnego ludu bożego (tzw. narodu wybranego), którego uwielbianą zabawą było ściąganie na inne narody Plag Egipskich. Plagi te odrodziły się ostatnio w Europie Wschodniej, w formie koniecznych gospodarczych reform, zaś w innych globalizowanych krajach w formie epidemii bombowo-religijnego terroru, bardzo wyraźnie podsycanego przez sekretny “Nad-rząd” Cywilizacji Zachodu.

Post Scriptum

Kilka tygodni po otrzymaniu przeze mnie przytoczonej powyżej analizy Saszy Papowicia, “Polityka” opublikowała w kwietniowym numerze (15/2004) wywiad z amerykańskim filozofem, Richardem Rortym, który proroczo przewiduje: terroryści przez długi czas będą odnosili sukcesy, aż społeczeństwa i państwa zgodzą się zrezygnować ze swej suwerenności na rzecz jakiegoś demokratycznego Rządu Światowego. Bo i o to właśnie chodzi Nowej Super Cosa Nostra (tak Grupę Trzymającą Władzę w USA nazywają co światlejsi Żydzi), której ten filozof jest pół-oficjalnym rzecznikiem prasowym.

Nadchodzące z Iraku od początku kwietnia informacje, wskazują, że metoda Karaimowa, oskarżenia islamskich ekstremistów o rosnącą falę zamachów, przestała się w Iraku sprawdzać. Podobnie zresztą, jak to się stało miesiąc wcześniej w Hiszpanii, gdzie naprędce zorganizowany zamach nie uratował pro-amerykańskiego rządu Aznara. Irakijczycy zaczęli bowiem stosować “lustrzaną” (wobec Amerykanów) metodę oskarżania okupantów o zamachy, wyraźnie wymierzone w miejscową ludność. W związku z tymi powtarzanymi oskarżeniami, miłujący wolność okupanci zamknęli lokalny tygodnik, publikujący te “oszczerstwa”, co stało się hasłem do anty-amerykańskiego powstania.

(...)

Zaś cały ten, niewątpliwie hiper-amerykański, program “lobotomizacji” rodzimej ludności Mezopotamii, przypomina mi historię Jugosławii kilka lat temu. W trakcie sławnych humanitarnych nalotów USA i jego wasali na resztki tego kraju, dokładnie w maju 1999 roku, spotkany podówczas w Moskwie, profesor slawistyki ze Skopje, powiedzial mi zrozpaczony: "Oni chcą wymordować wszystkich rozumnych ludzi!".  I ta “lobotomia”, nie tylko Irakijczyków i nie tylko Arabów, ale dokładnie wszystkich sprzeciwiających się globalizacji osób oraz narodów, to jest Program Nowego Amerykańskiego Stulecia (PNAC), które wyra?nie się zaczęło 11 września 2001.

Czytać całość http://zaprasza.net/a_y.php?article_id=7013

8 lipiec 2005  

KOMENTARZE

  • 5*
    >> Liczba 13, Adamowicz, ... i zarządzanie strachem"
    >> http://ziut.neon24.pl/post/147181,liczba-13-adamowicz-i-zarzadzanie-strachem

    WIKIPEDIA >> https://pl.wikipedia.org/wiki/Zarz%C4%85dzanie_strachem

    Handlarze strachem korzystają z szerokiego spektrum strategii socjotechnicznych i propagandowych. Do najbardziej specyficznych dla zarządzania strachem zaliczane są: Racjonalizacja, psychologiczny mechanizm obronny, w którym postawy i przekonania są uzasadnione w pozornie logiczny i racjonalny sposób, podczas gdy ich rzeczywiste przyczyny i motywy – w tym lęki – pozostają ukryte i nieuświadomione. Tworzenie fałszywych związków przyczynowo-skutkowych polegających na przypisywaniu pozornej lub znacząco wyolbrzymione odpowiedzialności za realne problemy i zagrożenia zjawiskom lub grupom społecznym, pozostających z nimi w luźnym bądź przypadkowym związku[4].

    Opisywanie “zagrażających” zjawisk i grup społecznych w sposób uproszczony[5], przy wykorzystaniu generalizacji, stereotypów oraz języka quasi naukowego. Opisywanie zagrożenia w kategoriach uniwersalistycznych i absolutyzujących Odwoływaniu się do lęków specyficznych dla kontekstu historyczno-kulturowego “zastraszanej” społeczności. Opisywanie rzeczywistości w oparciu o uproszczoną wizję świata z jasnym podziałem na “my” i “oni”, odzwierciedlającym podział na dobro i zło. Unikaniu w opisie zagrożenia perspektywy jednostkowej, skupianie się na możliwie pojemnych kategoriach zbiorowych. Przypisywaniu figurze kozła ofiarnego wyłącznie złych cech i intencji, dehumanizacja grup i osób wskazanych jako źródło lęku.

    Efektem manipulacji jest zmiana postaw, rozwinięcie wrogiego stosunku do wybranej grupy obcej, zbudowanie przekonań opartych na fałszywych przesłankach.

    Druga kategoria ofiar – pośrednich, to członkowie grup, które zostały wskazane przez handlarza strachu jako źródło zagrożenia. W konsekwencji doświadczają oni stygmatyzacji, marginalizacji, wykluczania, lub – w skrajnych przypadkach – bezpośredniego prześladowania.
  • @Autor
    Nie sądzę, aby przypadek gdański miał takie korzenie.
    Jednak hucpa wokół niego wskazuje, że tak się to chce przedstawić i wykorzystać.

    I dwie sprawy:
    - coby było, gdyby PiS nie łasił się do USA?
    - Chiny nie mają tych odchyleń i stanowią przeciwwagę o coraz większej sile oddziaływania.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:48:54
    Chiny czy ameryka- i tak w czarnej d-ie jesteśmy. Chiński model społeczny z ostatnimi "punkcikami" za dobre zachowanie jest mi zupełnie obcy, a z pewnością w perspektywie został by u nas zaimplementowany.
  • @zadziwiony 15:25:40
    A dzieciom Pan dawał nagrody za dobre świadectwa?
  • ***
    Kolejne rewelacje ,strategia napięcia , 13 , iluminaci ,
    więzienne szkolenia w posługiwaniu się nożem , innymi słowy
    zwyczajny bandyta wykorzystując zupełną indolencję t zw ochrony
    ma tu być jakimś narzędziem międzynarodowego spisku ,
    zaraz pojawi się opinia ,że "smoleńsk" się już wyczerpał
    stąd dla utrzymania wrogości w narodzie należało
    poświęcić w miarę znanego polityka
  • wywiad
    Mając do czynienia z psychopatycznym kultem starożytnej kabały liczby trzeba brać pod uwagę bo choc z definicji one są abstrakcją to własnie one są warunkiem istnienia lustrzanej iluzorycznej rzeczywostosci kreowanej przez sluzby i zarzadzajaca nimi masonerie.

    13 na pewno jest taką liczbą obok 6 i 9 , która jest symboliczna.


    Pisałem na Neonie już , że takie są skutki zadomowienia się gdziekolwiek CIA , oni nigdzie nie są po to by zaprowadzać stabilnosc ale wrzawę i niestabilnosc odkad powstała ta agencja czyli 1947r. Gdy jest ten wywiad na miejscu paralizuje On jakąkolwiek pracę wywiadu narodowego, przejmując kontrole.

    CIA ma żelazną zasadę, jesli zaprowadzimy niepokój i niestabilnosc w strategicznych miejscach na globie poza naszymi granicami to nasz kontynent ma zapewnione strategiczne bezpieczenstwo i hegemonie.

    Swoje interesy rozegrają w cudzym imieniu z wykorzystaniem sieci swojej agentury wplywu w mediach i na ulicy. Ta akcja byla dobrze zaplanowana i widac to po reakcji , a wiecej zobaczymy po skutkach.

    Ucierpiał jakiś aktor sceny politycznej - trudno , dobrze bylo go wykorzystac jako karte przetargową, a przeciez w polityce nie ma miejsca na empatie i ludzkie odruchy wspolczucia.

    Na bliskich wschodzie programuja na allah akbar tu na co innego ale wynajduja osoby o tych samych sklonnosciach psychicznych a wiec portrecie psychologicznym.

    Jezeli przyjąłbym tylko taką wersję bylbym glupi, a to dlatego ze Gdansk jest strategicznym miejscem dla Niemiec ktore odzyskaly pewna swobode ruchu i ten akt biorac pod uwage jazgot ONETU , moze byc kołem ratunkowym dla polityki niemieckiej na tzw. ziemiach odzyskanych , ktorych niemcy szczerze i uczciwie nie oddały i sie z tym nie pogodzily , przyparte do muru , musialy przyjac scenariusz napisany przez sieci tajnych stowarzyszen , a boją się ze USA bedzie dla swojego interesu bronić ich jako "polskie" miasta.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:48:54
    coby było, gdyby PiS nie łasił się do USA
    To PiS byłby maleńkim ugrupowaniem , którego nie byłoby w parlamencie. WSI stworzyło by coś innego.
  • @CIApy 17:35:39 Jeszcze coś takiego chodzi po "necie" zwłaszcza na "wiernipolsce (1)"
    interesujće bo fachowe opracowanie:

    Maks
    17 stycznia 2019 o 07:44 Edycja

    Takie coś znalazłem w necie:

    „Pracowałem w wojsku i później policji .Aby ugodzić kogoś jednocześnie narządy, przeponę , i w serce zadając pchnięcie trzeba być wyszkolonym albo mieć niebywałe szczęście . To jest półmetrowy odcinek do pokonania pod bardzo konkretnym i precyzyjnym kątem . 2 razy dłuższy niż typowe ostrze noża bojowego.3 razy niż typowego kuchennego .Atakując w inny sposób pod żebro około 20 cm u praworęcznego atakującego . Broń użyta w ataku to nóż desantowy, używany przez komandosów. Jest to informacja podana przez policję. Ostrze miało około 15 cm długości .Trzeba ćwiczyć tygodniami żeby takim nożem zadać takie ciosy .

    Większość uderzeń w afekcie w jamę brzuszną zadaje sie na wprost w okolice żołądka i lądują najdalej na krzyżu i miednicy. Nożownicy amatorzy często próbują zaatakować w serce przez żebra czy mostek.Człowiek sie rusza, ofiara też. Są emocje, adrenalina. Spięcie mięśni. Brak doświadczenia.
    Zobaczcie jak wyglada corrida. Wprawieni matadorzy nie potrafią szpadą trafić tak byka który ma 2.5 krotnie większe organy przez czasem kilkadziesiąt minut

    Duża ilość osób przeżywa nawet 4-5 pchnięć. To zdarzenie było bardzo nietypowe. W taki sposób został ugodzony Jezus włócznią przez setnika z 10 letnią praktyką. Będąc nieruchomym. W mojej opinii wymaga to ponadprzeciętnej wiedzy z anatomii i technik walki.
    Ciosy w Gdańsku były 2. Jeden na wysokości pasa. Drugi już śmiertelny. Dokładnie w takiej kolejności jak uczą się komandosi. Jeden nisko a gdy człowiek spina przeponę i się pochyla z bólu skraca pewne odcinki wewnątrz ciała. Możliwe jest zadanie wtedy ciosu w serce nawet tak krótkim ostrzem.

    Dodajmy do tego jeszcze płaszcz zimowy i całą resztę ubrań.Spróbujcie przebić a co dopiero trafić w coś przez 3 warstwy materiału . Tutaj to nie był amator po prostu.

    Po tak silnym ataku facet jednak miał czas zdążyć wygłosić swój manifest . Znał procedury , harmonogram z wyprzedzeniem i był precyzyjny (miał plakietkę media , były fajerwerki zagłuszające i odciągające uwagę , ochrona nie stała na tyle blisko więc wiedział ile ma czasu na działania ) To też nietypowe. Jak na kogoś kto ponoć wchodził do banków ze straszakiem to wygląda zbyt profesjonalnie.

    Zmarły Prezydent nie miał wiele wspólnego z więziennictwem czy wymiarem sprawiedliwości . Stefan winił PO za tortury w więzieniu po czym tak chętnie tam wraca. I ze wszystkich polityków tej partii wybrał jego.W czasie gdy każdy może wygooglowąc że Donald Tusk biega w pewnym miejscu z jednym ochroniarzem. Wszystko sie kupy nie trzyma.

    Nie zachowało się też żadne wyraźne nagranie ze zdarzenia z widokiem na jego twarz twarzy.To dziwne że podczas finału ,podczas odliczania i światełka nie było zbliżeń . Oglądaliśmy różne konkrusy , mam talenty itd. Przecież zadanie operatora w takiej chwili to maksymalne uchwycenie ze wszystkich kamer.To był finał a jedyne konkretne nagranie było z komórki kogoś z tłumu. Reszta została upubliczniona dzisiaj i pocięta na urywki w wielu przypadkach. Na każdym, powtarzam na każdym jego twarz jest zasłonięta przez dym z zimnych ogni albo nierozpoznawalna przez czerwoną poświatę z innych fajerwerków.

    Możliwe nawet że prawdziwy Stefan cały czas siedzi i będzie siedział dalej za tego cudaka tutaj . Skoro w scenariuszu Kilera Piotr Wereśniak wpadł na to 20 lat temu to czemu nie tutaj. Jak wiadomo dzieją sie rzeczy które sie pisarzom jeszcze nie śniły.

    Stefan to zrobił w taki sposób ,takimi środkami że mam niemal 100% pewność że jest osobą doświadczona i dobrze przeszkoloną jak również miał dostęp do informacji do których zwykły kowalski by nie miał. Użył noża o sztychu sztyletowym a nie typowym. Takie są typowe głownie dla zwiadu i rozpoznania.

    Jego motywy są wewnętrznie sprzeczne ale pozornie spójne a manifest wygłosił bez potknięć przejęzyczeń czy pośpiechu . . Znam statystyki jako były protokolant .
    Frustraci zaburzeni atakują wielokrotnie. Dają sobie upust. Odreagowują. Oni marzą o zemście latami. Bywa i nawet 30-50 pchnięć. Obsesja stoi na przeciwnym biegunie co narcyzm. Nie tłumaczą się. Oni po prostu działają.Ich celem jest ofiara, nie opinia ludzi , nie widownia. Nie przekonywanie kogoś że ofiara była zła .

    Taki Brejwik który zabijał aby swoje manifesty rozpowszechnić był wielokrotnie badany i jest osobą całkowicie poczytalną.
    Posiada pewne zaburzenia emocjonalne i empatii ale nie posiada żadnych chorób psychicznych w znaczeniu klinicznym . Jak wielu mu podobnych. W tym i Stefan moim zdaniem .

    Oceniajmy po owocach. A efektem jest że nie żyje Pan Adamowicz i odchodzi Jurek. Komu miało by na tym zależeć. Rabusiowi bankowemu?”

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031