Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
15 postów 270 komentarzy

Post tenebras lux

Berkeley72 - fizyk i geofizyk, filozof piagetowsko-lamarckowski, instruktor alpinizmu i ski-alpinizmu

Moje komentarze

  • @Oscar 18:29:02 Dobry komentarz, ale w Świecie Realnym...
    Cytuję:

    //Globalni bandyci mogą tylko pokrzyczeć w swoich gadzinówkach.
    .. nic poważnego nie mogą zrobić w świecie realnym...//

    Coś jednak potrafią jeszcze zrobić w tym ŚWIECIE REALNYM. Adm portalu "wiernipolsce" przed południem na nim zauważył, że Światowi Przywódcy zrobili Polsce i Polakom na spotkaniu w Warszawie po prostu... KUPĘ.

    A KUPA ŚMIERDZI, co nawet przez komentarze w Polskim (?) Radio, zaczyna się przebijać.
    Polska, jak ujeżdżany przez wszystkich osioł
  • @jan 23:56:15 d @ autor-Czytaj pan ze zrozumieniem zrodlo jakim jest Biblia!
    No to przeczytałem u Malachiasza rozdz. 2:

    //17 Uprzykrzyliście się Panu swymi mowami, ... Tym, że mówicie: Każdy człowiek źle czyniący jest miły oczom Pana, a w takich ludziach ma On upodobanie.//

    Czyli już starożytni, nie ogarnięci "faryzejską ślepotą" Żydzi, dobrze zauważyli różnicę między tymi ZEWNĘTRZNYMI a WEWNĘTRZNYMI cechami boga Jahwe, którego czcić im nakazywali hebrajscy kapłani:

    https://wiernipolsce1.files.wordpress.com/2019/01/cechy-boga-jahwe.jpg?w=500

    Nb. Zarówno sama "Gwiazda Dawida" jak i system kastowy u Żydów został ZERŻNIĘTY z hinduizmu, w szczególności z tzw. "kodeksu Mani". O czym już we wcześniejszych, sprzed circa roku, mych tekstach pisałem.
    Podłość i Solidarność z Rakiem USA to los RP
  • No cóż, takie sytuacje jak z "odsprzedażą" i "odkupieniem" Pekao SA. powtarzają się w Polsce systematycznie
    W Zakopanem mieliśmy, upaństwowione po II WŚ. Polskie Koleje Linowe. Z dziesięć lat temu Państwo Polskie "dokapitalizowało" PKL, wymieniając starą kolejkę na Kasprowy (z "maszynownią" jeszcze z r. 1936!) na nową produkcji szwajcarskiej. I następnie obowiązkowo - był ewidentnie taki "nakaz z nieba" - sprzedało PKL "firmie z Luksemburga", ponoć mieszczącą się tamże w jednym pokoju - za 271 mln złotych. A teraz tę "kurę przynoszącą złote jajka" Gmina Tatrzańska może sobie odkupić za pół miliarda złotych.

    A w Gdańsku jeszcze ciekawiej. Elektrociepłownię miejską (GEPEC) za czasów rządów Gdańsku "młodego" wtedy prezydenta Pawła Adamowicza z początku lat 2000, sprzedano... elektrociepłowni w niemieckim Lipsku (Leipzig) za ok. 180 mln złotych. A teraz tę samą elektrociepłownię Gdańsk - który, podobnie jak Zakopane, jest bogatym miastem - może sobie odkupić od Lipska za 800 milionów złotych.

    No i tak pracuje SYSTEM, najwyraźniej zarządzany przez "Boga" znad Atlantyckiego Nieba.
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.49
  • w Warszwie będze konferencja o DU... MARYNY
    Przeklejam także tutaj:

    14 lutego w Soczi spotkają się Putin, Erdogan i premier Iranu - a więc w Warszwie będze konferencja o DUPIE MARYNY
    Ot co wyczytałem w prasie:

    Prezydent Rosji Władimir Putin spotka się 14 lutego w Soczi z przywódcami Turcji i Iranu, Recepem Tayyipem Erdoganem i Hasanem Rowhanim - poinformował w niedzielę rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany przez agencję RIA.

    Nie podano więcej szczegółów na temat spotkania przywódców. W zeszłym miesiącu Putin powiedział, że zamierza zorganizować taki szczyt, by przedyskutować sytuację w Syrii - informuje Reuters.

    ... Szczyt w Soczi zbiegnie się w czasie z zaplanowaną na 13 i 14 lutego w Warszawie konferencją ministerialną poświęconą budowie pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Swój udział na niej zapowiedzieli m.in. wiceprezydent USA Mike Pence, amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo, premier Izraela Benjamin Netanjahu oraz liczni przedstawiciele państw arabskich.

    Według szefa amerykańskiej dyplomacji podczas konferencji w Warszawie szczególna uwaga poświęcona zostanie wpływom Iranu, państwa skonfliktowanego z Izraelem, w regionie Bliskiego Wschodu.

    Czyli bez udziału kompetentnego, by cokolwiek załatwić, przedstawiciela TURCJI ta konferencja "„Syjonistów, którzy chcą osiągnąć Światową Nadwładzę” będzie po prostu O DUPIE MARYNY, podobnie jak ta niedawna Światowa Konferencja w Katowicach O OCI(E)PLENIU KLIMATU...

    https://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/590518,rosja-kreml-14-lutego-spotkanie-putin-erdogan-rowhani-w-soczi.html
    Konferencja w Warszawie - wstyd i poniżenie
  • 14 lutego w Soczi spotkają się Putin, Erdogan i premier Iranu - a więc w Warszwie będze konferencja o U... Maryny
    Ot co wyczytałem w prasie:

    Prezydent Rosji Władimir Putin spotka się 14 lutego w Soczi z przywódcami Turcji i Iranu, Recepem Tayyipem Erdoganem i Hasanem Rowhanim - poinformował w niedzielę rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany przez agencję RIA.

    Nie podano więcej szczegółów na temat spotkania przywódców. W zeszłym miesiącu Putin powiedział, że zamierza zorganizować taki szczyt, by przedyskutować sytuację w Syrii - informuje Reuters.
    ... Szczyt w Soczi zbiegnie się w czasie z zaplanowaną na 13 i 14 lutego w Warszawie konferencją ministerialną poświęconą budowie pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Swój udział na niej zapowiedzieli m.in. wiceprezydent USA Mike Pence, amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo, premier Izraela Benjamin Netanjahu oraz liczni przedstawiciele państw arabskich.

    Według szefa amerykańskiej dyplomacji podczas konferencji w Warszawie szczególna uwaga poświęcona zostanie wpływom Iranu, państwa skonfliktowanego z Izraelem, w regionie Bliskiego Wschodu.

    Czyli bez udziału kompetentnego, by cokolwiek załatwić, przedstawiciela turcji w Warszawie ta konferencja "„Syjonistów, którzy chcą osiągnąć Światową Nadwładzę” będzie po prostu O DUPIE MARYNY, podobnie jak ta niedawna Światowa Konferencja w Katowicach O OCI(E)PLENIU KLIMATU...

    https://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/590518,rosja-kreml-14-lutego-spotkanie-putin-erdogan-rowhani-w-soczi.html
    Podłość i Solidarność z Rakiem USA to los RP
  • @Arjanek 13:25:51 TESTAMENT ALEKSANDRA ZINOWIEWA
    W polskiej Wikipedii tak streszczono działalność A. Zinowiewa po rozpadzie ZSRR (do którego to rozpadu on swą rękę przyłożył):

    «Aleksandr Zinowjew z wybitnego krytyka systemu sowieckiego i ważnego przedstawiciela ruchu obrony praw człowieka, stał się w latach 90, apologetą komunizmu. Jak twierdził, jedynie komunizm daje ludziom szansę osiągnięcia rajskiego życia (…) gwarantując minimalne wygody życiowe uwalnia człowieka od trosk materialnych, pozwala mu skupić uwagę na ważniejszych, autentycznie ludzkich wartościach. Przyczyny upadku tego raju widział w kampanii kłamstw Zachodu. Posługując się leninowskim stylem, pełnym pogardy i inwektyw, atakował zachodnich politologów, szczególnie łajdaka Brzezińskiego oraz najmitów Zachodu, czyli Aleksandra Sołżenicyna i Andrieja Sacharowa. Jego publicystyka, mimo że deklarował iż jest wynikiem bezstronnej socjologicznej postawy, to wyraz fobii, kompleksów, furii i nienawiści. Oskarżał Europę, że stała się kolonią amerykańską. Dotąd chronił ją przed tym ZSRR, gwarantując zachowanie swobody myśli i wolności twórczej. Bezwarunkowo akceptował komunizm, broniąc GUŁAGÓW, ludobójczej kolektywizacji rolnictwa, tłumacząc, że terror stalinowski to wyraz samodzielnej inicjatywy szerokich mas ludności.»

    2.
    Podłość i Solidarność z Rakiem USA to los RP
  • @wercia 11:47:35 Odnośnie tego "ludobójstwa" Polaków w opracowaniu Pana Profesora.
    to pozwolę sobie przypomnieć, że So-ŁŻE-(o)-niczym, doliczył się aż 60 - lub nawet 66 - milionów ofiar komunizmu w ZSRR (a nie głupie 200 tysięcy tamtejszych Polaków, wg. prof. Iwanowa). A SoŁŻEnicyn wykorzystywał przy tym źródła oczywiście AMERYKĄŃSKIE, niezwykłej dokładności, podobnej do tych żydowskich oraz "ukraińskich", mówiących o 6MM (6-Milionowym Micie) ofiar Holokaustu względnie "Głodomoru".

    Przytaczałem dokładniejsze dane na ten temat już w opracowaniach po polsku (http://markglogg.eu/?p=1298 ) oraz po angielsku (poniżej) które zrobiłem już blisko 4 lata temu:
    Po polsku:
    >znalazłem skrót książki Mario Sousa – “Kłamstwa o historii ZSRR“. Jej autor stara się skorygować głoszone, pod troskliwą opieką CI(P)A, sołżenicynowskie bzdury o „66 milionach ofiar stalinizmu” (Patrz przypis 1 poniżej).

    Nie dowierzając temu „szwedzkiemu komuniście o włoskim nazwisku”, sprawdziłem dane statystyczne, dotyczące demografii ZSRR w okresie największego głodu „hlodomoru” na Ukrainie oraz ciągłych w tym okresie lat 1930 „wojen wewnętrznych” z antystalinowską, wspartą z ukrycia przez hitlerowską Abwehrę, trockistowsko-żydowską opozycją wewnątrz młodego ZSRR.

    Otóż jak podaje Piotr Eberhard w książce „Geografia ludności Rosji”, Warszawa 2002, „Jedynymi pewnymi danymi odnoszącymi się do demografii ZSRR w latach 1922-1939, są dane ze spisów powszechnych z 1926 i 1937 roku”. Na stronie 92 tej książki możemy znaleźć tabelę, która podaje, że między tymi, odległymi o 11 lat spisami ludności, w ZSRR nastąpił przyrost ludności aż o 17,5 miliona (161 753 000 – 144 328 000), czyli dokładnie o 12 %, średnio o 1,1 % rocznie. Całkiem niezły przyrost naturalny, choć w istocie liczba Ukraińców zmniejszyła się wtedy kosztem znacznego zwiększenia się populacji deklarującej się jako rosyjska. Według Eberharda ta rusyfikacja wystąpiła szczególnie silnie na wschodniej Ukrainie. Wniosek: pomimo odczuwalnego wtedy głodu, żadnego ludobójczego „hlodomoru” nie było, co do dziś utrzymuje obalony „Majdanem” rok temu prezydent Ukrainy, Wiktor Janukowicz.

    (Dokładna statystyka zmian ludności ZSRR przed II WŚ wyglądała tak:

    Dla ludzi ciekawych, gdzie w pierwszej połowie lat 1930 wystąpił – przy zapełnionych żywnością sklepach – naprawdę ludobójczy głód, pozwolę sobie przytoczyć oficjalne dane demograficzne ze Stanów Zjednoczonych, po wybuchu Wielkiej Depresji w 1929 roku:

    Rok Liczba ludności % przyrost
    1910 92,0 21,0
    1920 105,7 14,9
    1930 122,8 16,1
    1940 131,7 7,2 – aż ponad dwukrotny spadek przyrostu ludności!
    1950 151,3 14,5 – i to pomimo II Wojny Światowej
    Z powyższej tabelki wynika, że w USA, w okresie Wielkiego Kryzysu lat 1930-1940 przyrost ludności wyniósł tylko ok. 0,7 procent rocznie, a zatem był statystycznie o 1/3 NIŻSZY niż podówczas w ZSRR – i to pomimo corocznej „dostawy” do USA nowych imigrantów, od roku 1926 już ograniczonej do 150 tysięcy!

    Jeszcze precyzyjniejszych danych dostarcza tabela US Census Bureau:
    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2015/08/0a30ba738d70335bc4576ccb1e770ca5.jpeg
    Na niej bardzo wyraźnie widać, że już w KWITNĄCYM EKONOMICZNIE 5-leciu przed Wielkim Kryzysem Amerykanie (obojga płci) jakby nagle przestali się rodzić, choć wtedy nie było ku temu żadnych przesłanek. Co się wtedy stało? Wszystko wskazuje na to, że wskutek SZTUCZNEGO GŁODU, po roku 1929 wymarło kilka milionów dzieci .... Statystycznie się ocenia, że wskutek Wielkiej Depresji w USA zmarło przedwcześnie aż 7 milionów ludzi.

    A w tekście po angielsku http://markglogg.eu/?p=1308 z tego samego okresu podaję dane, wskazujące jak zmniejszenie się liczby ludności deklarującej się jako ukraińska był skorelowane z nagłym wzrostem ludności rosyjskiej w ZSRR między 1929 a 1937 rokiem:
    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2015/09/Ludnosc-ZSRR.jpg

    A co ujawniły otwarte do wglądu publiczności w 1992 roku, bardzo dokładnie prowadzone statystyki GUŁagów? Otóż sumarycznie, w trakcie czystek lat 1937-38 (wywołanych podstępem Abwehry oraz równoczesną próbą trockistów obalenia Stalina) rozstrzelano aż ok. 180 tys WYŻSZYCH urzędników ZSRR, w tym ok. 40 tys. OFICERÓW Armii Czerwonej (w tym Polaka z pochodzenia gen. Tuchaczewskigo, ale Konstanty Rokossowski, pomimo iż miał brata w Polsce w randze oficera policji przeżył, z wybitymi mu, na Łubiance przednimi zębami).

    A oto statystyka przeżywalności oraz śmierci osób czy to uwięzionych, czy "wychowywanych" (ponad 2/3 więźniów to byli zwykli kryminalni), przez 1-2 lata zazwyczaj, w obozach pracy w ZSRR od lat 1935 do 1953 roku (poza okresem wojny, przeżywalność okresu kary tych obozach była bliska 99%, jak to na statystyce widać:
    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2015/09/Gulag.jpg

    A ALARMUJĄCE dane prof. Iwanowa, obecnie z Uniwersytetu Opolskiego?

    Cytuję za wikipedią: //Wykładał i wygłaszał odczyty na uniwersytetach w Stanfordzie (Stany Zjednoczone), paryskiej Sorbonie, Uniwersytecie Londyńskim i Uniwersytecie w Jerozolimie. ...W latach 1989 – 2004 redaktor (editor-broadcaster) Radio Wolna Europa – Radio Swoboda w Monachium i Pradze. Pracował w redakcjach białoruskiej i północno-kaukaskiej.//

    No i co ja tu będę dodawał? Że Józef Stalin uwielbiał czytać książki Wandy Wasilewskiej, córki ministra spr. zagran. Leona Wasilewskiego w Polsce przedwrześniowej, bliskiego współpracownika Józefa Piłsudskiego?
    Podłość i Solidarność z Rakiem USA to los RP
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:10:18 moje rozważania tyczące organizacji życia są nastawione na tworzenie takich struktur, które w najl
    bdb - już w Szwajcarii przed laty żeśmy rozmawiali o tym, że NADROZWÓJ ekonomiczny wymusza NIEDOROZWÓJ psychomotoryczny, co zarówno w kolejkach do kas w hipermarketach, jak i na portalach "społecznościowych", dobrze widać.
    "Polonia Restituta" (2)
  • No, nareszcie kol. Wojtas do rzeczy i to calkiem.
    Przypominam przy okazji, że wg. starożytnych filozofów Grecji, "boskim celem" - i to nie tylko ludzi ale i innych, zwłaszcza tych wyższych, zwierząt - było POZNANIE (gr. GNOZA). I to zarówno samego siebie jak i świata wokół: "Poznaj samego siebie, a poznasz bogów i Wszechświat" - to pisało na tympanonie delfickiej świątyni Apollona, gdzie ofiary ze zwierząt był zakazane (odwrotnie niż u Żydów)

    A więc "BÓG JEST MIŁOŚCIĄ POZNANIA (GNOZY)" - niech Pan spróbuje powiedzeć to klechom.

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2016/12/Shrine-of-Apollo-in-Delft.jpg
    "Polonia Restituta" (2)
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:57:29 Transcendencja - definicja specjalnie dla JKW
    JKW napisał:

    Np nic pan nie napisał na temat swojego, odrębnego mojemu, rozumienia transcendencji, ... Już nie mówiąc, że dla mnie to tyle, co ... POCZUCIE WŁASNEJ ODRĘBNOŚCI - nie jest stawianiem się obok siebie.//

    A tymczasem ja, jako stary belfer filozofii, pojmuję to NIE SŁOWIĄŃSKIE słowo Transcendencja tak jak Wikipedia:

    //Transcendencja (z łac. transcendens - przekraczający) – filozoficzny termin mający wiele różnych, lecz spokrewnionych znaczeń; m.in.:"istnienie na zewnątrz, poza (ponad) czymś, w szczególności: istnienie przedmiotu poznania poza umysłem poznającym, bądź bytu absolutnego poza rzeczywistością poznającego".//

    No i kiedy czuje Pan swoją odrębność (np. od poglądów na transcendencję ogółu filozofów) to istnieje Pan poza swoim umysłem poznającym? Względnie czuje się Pan BYTEM ABSOLUTNYM, poza rzeczywistością jaką Pan dostrzega?

    Nie pozostaje mi nic innego jak gratulować Panu dobrego samopoczucia bycia kimś podobnym do św. Pawła, który z przekonaniem (o swej odrębności, czyli wg. Pana transcendencji) dumnie zapewniał czytelników jego szeroko rozpowszechnionych listów "Ja WYNISZCZĘ mądrość mędrców, inteligencję inteligentnych zamienię w NICOŚĆ!" - co Pan ewidentnie próbuje robić w moim NIESKROMNYM przypadku.

    Tę Pańską próbę "wyniszczenia inteligencji inteligentnych" szczególnie dobrze widać w takich zdaniach //To prawo (zachowania maso-energii - podobnie jak prawo ciążenia) istnieje tylko w określonych warunkach naszej rzeczywistości, ale już w warunkach rzeczywistości snu - nie obowiązuje (wtedy to, pozbawieni naszej masy, zapewne przebywamy w stanie lewitacji? - MG). Jak zatem można twierdzić, że są to prawa uniwersalne, niezmienne? I to ma być filozofia? Może. Dobra dla przedszkolaka. // (Koniec cytatu, bez komentarza.)

    Ale dorzucę też coś dla Arjanka, odnośnie przytoczonego przezeń faktu sympatii Zielińskiego dla Goebbelsa. Otóż Goebbels był z przekonania MARKSISTĄ (była taka frakcja Stroessera w NSDAP) i bardzo ubolewał, że Hitler (w którego wierzył) gdy doszedł do pełni władzy, nie chciał nacjonalizować ani banków, ani wielkiego przemysłu, wystarczyło mu podporządkowanie tych mega-instytucji (egoistycznym z definicji) interesom Narodu Niemieckiego.

    Który to "narodowy egoizm" źle dla Niemców się skończył. Tak jak obecnie dominujący Narodowy Egoizm "Wyjątkowej Nacji" (głównie USA) może bardzo źle się skończyć całej Planety.
    S "Polonia Restituta" (1)
  • @Jasiek 04:34:45 Odnośnie podreślenia w j. polskim, wpływu poglądów
    Tadeusza Zielińskiego, na ideologię "pierwszych bolszewików", jest b. mało informacji. Tu tylko przypomnę, że gdy w 1922 roku, Zieliński po raz drugi wyjeżdżał z Piotrogrodu do Warszawy (mieszkał w niej wstępnie zaraz po Rewolucji w latach 1918-1920), to na pociąg odprowadzał go sam Narodowy Komisarz d/sOświaty, Anatolij Łunczarski. Jak będę miał czas to potłumaczę coś więcej z angielskiego na ten - zakazany w "III RP" - temat. Tutaj wskaże tylko jak wielki wpływ miał profesor historii antyku w Petersburgu, na całe pokolenie rewolucyjnej, dobrze wykształconej rosyjskiej młodzieży, w latach poprzedzających Rewolucję Październikową:

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2018/04/Tadeusz-Zielinski-21.jpg
    S "Polonia Restituta" (1)
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:14:29
    Argument JKW: //Po pierwsze - język polski (i inne słowiańskie i z tego samego źródła - sanskryt, pali) jest bardziej precyzyjny niż języki motłochu - jak angielski.//

    Odp. MG: Ale angielski – w którym 80 % bardziej złożonych terminów pochodzi z łaciny, nadaje się dobrze do opisów Martwej Przyrody. Dlatego jest PRAKTYCZNY w cywilizacji wychwalajacej, za św. Pawłem, TYLKO JEDEN GENDER, także w znaczeniu rodzaju mowy. (w angielskim jest to rodzaj męsko-zeńsko nijaki, b. przystosowany do opisów physis ZDESEKSUALIZOWANEJ – a więc w zasadzie NIEŻYWEJ – Przyrody.)

    Argument JKW: //A ja do tego nie byłem kształcony, a uczyłem się sam. Stąd od biedy mogę porozumieć się z przedstawicielem języka niższego rzędu, ale nie potrafię wgłębić się w (nieprecyzyjne) sformułowania tej grupy ograniczonych ludzi.
    Aby więc poważnie dyskutować o poważnych tematach - trzeba to wyrażać w języku wyższej kultury - a takim jest język polski.//

    Odp. MG: To się WYCZUWA z Pana tekstów, ŻEŚ SIĘ PAN NIE UCZYŁ, np. podstaw fizyki. W niej podstawową zasadą jest PRAWO ZACHOWANIA MASO-ENERGII. I jest to prawo NIEZMIENNE W CZASIE, a zatem WIECZNE, nie stworzone Stąd elementarnym BŁĘDEM LOGICZNYM Pana argumentacji jest stwierdzenie //pojęcie wiedzy, która ma mieć materialny nośnik. To absurd, gdy materia jest wynikiem stworzenia.... Żaden fizyk nie poda definicji materii, etc.// MG: Fizyka – physis – to jest to co ZMYSŁOWO się ODCZUWA (także za pomocą wzmacniaczy naszych zmysłów, jak np. mikroskop czy antena radiowa). I dzięki temu to physis (Natura) doskonale się nadaje do tzw. CYFRYZACJI, czyli nadawania jej LICZBY I MIARY, jak to zapoczątkowali już pitagorejczycy.

    Argument JKW: //Do tego boską transcendencję i immanencję traktuje Pan osobno, co stwarza wrażenie odnoszenia się do odmiennych bytów.//

    Odp. MG: Najwyraźniej Pan nie odróżnia (pochodzącego m.in. z j. angielskiego) słowa transcendencja („bycie poza jestestwem”, od immanencji („bycie wewnątrz”). Cóż, nauka nielubianych przez Pana języków obcych tutaj się kłania. JKW pisze: // Immanencja to świadomość siebie, samoświadomość, poczucie istnienia (MG – tu się zgadzam). Transcendencja - to poczucie własnej odrębności ... stawianie się obok itd.// Przecież POSTAWIENIE SIĘ OBOK SIEBIE jest LOGICZNO-FIZYCZNĄ NIEMOŻLIWOŚCIĄ! To tak, jakby próbować przeskoczyć własny cień. Na pociechę JKW dodam, ze mój mentor w sprawach ewolucyjnych, Pierre-Paul Grassé powtarzał z niesmakiem, że to jest przykład niedowładu intelektu tych wszystkich, wrogich lamarkizmowi, neodarwinistów. (Przypominam, nie znającemu łaciny JKW, że intelekt pochodzi od inter-legere, czytać pomiędzy, rozróżniać, w której to czynności JKW nie jest zbyt wyćwiczony.) Po prostu transcendentnym jest byt, jak to dobrze ujął profesor fizyki J.-O., całkowicie stojący poza światem, z osobą w tym świecie nie mający zatem żadnych kontaktów (a zatem logicznie, nie mogący na nią wpływać).

    Argument JKW: //Pana określenie Miłości jako wynikającej z pożądania jest wulgaryzacją sposobu postrzegania tego problemu.//

    Odp. MG: no to niech JKW poda definicję Miłości, która by była oderwana (transcendentna) w stosunku do ZOOLOGICZNEGO znaczenia tego słowa (przez Greków z bogo-człowiekiem EROSEM utożsamianego). Przypominam że wg Fr. Nietzsche chrześcijanie chcą zabić w sobie tego SEKSUALNEGO BOGA, odróżniającego zachowanie się zoon/żywiny od Martwej Przyrody – miłość świetnie jest obserwowalna także wśród zwierząt, choćby tych domowych, jak mam nadzieję JKW to zauważył.

    Wystarczy?
    S "Polonia Restituta" (1)
  • @lorenco 16:17:52 Odnośnie TRANSCENDENTALNEGO "BOGA MIŁOŚCI" opinia MEGALOPSYCHOS
    czyli dobrze wykształconego PRZYJACIELA MĄDROŚCI.

    Otóż sprawę // transcendentnego, a więc przekraczającego wszystko (w tym prawa logiki? To przecież każdy kretyn potrafi!) Boga, który jest samą Miłością i Prawdą //, to już omawiałem przy okazji tekstu "Każda władza pochodzi od KOSZERNEGO Boga". Mianowicie od profesora fizyki kwantowej z Poznania, Zbigniewa Jacyny-Onyszkiewicza otrzymałem broszurkę po angielsku „Essence of Reality”.

    W niej, w ramach wyjaśniania tytułowej „istoty rzeczywistości” Zbigniew J.-O. skonstruował inspirowaną katolickim Trynitaryzmem „monotrynitarną metafizykę” opartą na takich Postulatach:

    //Istnieje ... doskonała, obejmująca wszystko wiedza, zrozumiana w jej najszerszym sensie. Taka wiedza może być nazwana Wszechwiedzą. … Postępując zgodnie z monoteizmem, który zakłada istnienie jednego Boga, transcendentalnego w stosunku do Wszechświata i człowieka,...
    Wszechwiedza jest atrybutem istniejącego Boga, jest ona niezmienna, a zatem wieczna, oraz jest jeden wieczny Bóg, którego istotą jest Wszechwiedza.//

    Jak widać z powyższego wyszczególnienia, Bóg Transcendentalny NADĘTEGO WIEDZĄ (o fizyce kwantów) J.-O. jest wyraźnie odmienny od Boga KJW, wyraźnie pozostającego pod urokiem zapewnienia Szawła alias św. Pawła, że //WIEDZA NADYMA A MIŁOŚĆ BUDUJE.//

    Najpierw załatwmy sprawę ZMYŚLONEGO transcendentalnego "BOGA KTÓRY JEST MIŁOŚCIĄ" KJW. Otóż Miłość to jest podzbiór zoologicznych zachowań zwanych POŻĄDANIAMI (Diotyma w dialogu "Uczta" Platona). MAM zatem pytanie do KJW: CZEGO MOŻE POŻĄDAĆ BÓG, który przecież jest PEŁNIĄ SPOKOJU? Jeśli Bóg czegoś pożąda, to nie jest Pełnią Spokoju, bo czegoś mu brak, czyż nie tak?

    A teraz przenieśmy się do argumentów J.-O. Jego argumenty są przekonywujące do momentu, kiedy zapytamy:// czy jest możliwość istnienia wiedzy – która zawsze jest IN-FORMA-CJĄ – bez istnienia jej materialnego jej podkładu?// Jest to stary argument Arystotelesa, dość dobrze rozumiany przez mych studentów: wszelka forma musi mieć materialne podłoże by móc zaistnieć. Po prostu wiedza bez jej materialnego zakotwiczenia – czy to w książkach, czy w kompozycji magnetycznych domen komputerowych pamięci, czy w mikrostrukturach połączeń neuronalnych wybitnych uczonych – po prostu nie istnieje i to samo dotyczy Wszechwiedzy transcedentalnego Boga, którego ta Wszechwiedza miała by być istotą. (...)

    Co więcej, jeśli założymy, że Wszystkowiedzący Bóg jest niematerialny i istniejący poza fizycznym Wszechświatem (jak postuluje J.-O.), to oznacza to iż brak mu fizycznych narzędzi (fale elektromagnetyczne, dźwiękowe, itd.) za pomocą których mógłby oddziaływać na materialną rzeczywistość: taki „bóg” nie może zatem oddziaływać ani na nas, ani na świat. Jak to zauważył już ponad 350 lat temu anty-żydowski myśliciel Baruch Spinoza, taki TRANSCEDENTALNY BÓG jest to li tylko produktem ludzkiej wyobraźni, ZMYŚLENIEM, wręcz CHIMERĄ, jak to argumentował kilkadziesiąt lat po Spinozie polski anty-chrześcijański filozof Kazimierz Łyszczyński.

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2013/11/220px-Kazimierz_%C5%81yszczy%C5%84ski1.jpg

    A teraz przejdźmy do sprawy BOGA IMMANENTNEGO, po prostu naszego ROZUMU, często sobie przez nas nie uświadamianego. Otóż zarówno Platon jak i Arystoteles żyli pożądaniem WIEDZY, a więc najszlachetniejszego rodzaju miłością, by się upodobnić do zmyślonego przez J.O. Wszechwiedzącego Boga. Co więcej to już Arystoteles dostrzegał, że także nie posiadające organu mowy ZWIERZĘTA MYŚLĄ (i dążą do poszerzenia swej wiedzy o świecie), a Jean Piaget rozszerzył tą obserwację na nieznane Arystotelesowi MIKROORGANIZMY (Które myślą, a zatem i tak jak ludzie dążą do wzbogacenia swej poznawczej struktury - w końcu jesteśmy potomkami pojedynczych komórek zygoty)

    I tutaj dalsza moja, DOBRZE WYKSZTAŁCONEGO FILOZOFA PRZYRODY obserwacja, przedwczoraj przytoczona na neon24:

    //Odwieczna Inteligencja Praw Biologii vs. chrześcijański „monotrinitaryzm”

    Ludzie, którzy zostali przekonani do wiary w NIEISTNIEJĄCEGO BOGA (potrafiącego stwarzać wszystko z NICZEGO), oczywiście starają się nie dostrzegać Istniejących Praw Przyrody – chociażby tego banalnego Prawa Biologii stwierdzającego że życie powstaje tylko z życia, (..). Także nie chcą przyjąć do wiadomości, że ODWIECZNA INTELIGENCJA – czyli samorzutna tendencja organizmów do (nad)regeneracji i asocjacji (z łac. inter-ligare łączyć, spajać między sobą) reakcji na odczuwane przez nie bodźce – jest cechą wszystkich odmian ożywionej materii. (…)//

    A zatem na czym ma polegać "boski" ustrój społeczny? Zgodnie z ŻYCZENIEM IMMANENTNEGO "BOGA ZOON/ŻYWINY", który jest MIŁOŚCIĄ POZNANIA, idealny ustrój społeczny winien ułatwiać ludziom ZBLIŻENIA SIĘ DO TRANSCENDENTALNEGO IDEAŁU JAKIM JEST WSZECHWIEDZA (patrz J.-O.)! A zatem w praktyce na "helleńskim chrystianizmie", głoszonym przez guru elit bolszewickich przed stu laty, przez polskiego historyka antyku Tadeusza Zielińskiego. Przytaczam, niestety po angielsku, o co Zielińskiemu chodziło. I dodaję, że JEST TO WCIĄŻ AKTUALNY projekt, TOTALNIE ODMIENNY OD KOSZERNEGO PROGRAMU BOGA "Miłości do Panowania nad Ziemią i nad wszystkim co się na niej porusza", niestety obecnie w skali światowej realizowanego.

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2018/10/Zielinski-on-differences-Judeo-Hellenist.jpg
    S "Polonia Restituta" (1)
  • Świetne opracowanie, byłem i w Skopie i Ohrydzie już blisko 3 lata temu
    uczestnicząc w konferencji nt. powstania alfabetów głagolicą i cyrylica zwanycvh, czego Metodemu udało się dokończyć właśnie w Ohrydzie (gdzie ok. 1100 lat temu było aż 365 cerkwi, obecnie tylko ok. 50, częściowo odbudowanych od podstaw),ale za to obecnie hoteli juz jest zatrzęsienie:
    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2016/06/hotel-sileks.jpg

    Cytuję z mego opracowania, niestety po angielsku, ówczesnej sytuacji w Macedonii:

    //jedną z tych "miękkiej siły" metod zniewolenia, wcześniej niezależnych (od "zachodniej wolności") państw, polega na intensywnym "pchaniu" (ang. 'pushing') w ludność wszelkiego rodzaju ruchów narodowych, sekt oraz religii. Jak jeden z autorów szwajcarskiego dwutygodnika
    "Horisons et débats” zauważył, "globalni budowniczy narodu" z Waszyngtonu D.C. na serio wzięli uwagę Karola Marksa, że "religia to opium ludu". I zaczęli 'pchać' to 'opium' w masy przy pomocy wszystkich dostępnych środków ...
    Dokładnie 1100 lat temu, 'pchana' (ang. instigated) przez ówczesny Watykan, pierwsza fala "chrześcijańskiej globalizacji", została zatrzymana na granicach krajóów, które zostały "uzbrojone", przez tandem Cyryl i Metody, w alfabety zwane Głagolicą (to w Nitrze, Sk) a następnie Cyrylicą (to w Ohrydzie, Mk).
    Czy jednak obecne odrodzenie kościoła prawosławnego wystarczy by zatrzymać aktualną Globalizację, wciąż prowadzoną pod przypisanym Chrystusowi żądaniem, że "winno być JEDNO stado i JEDEN pasterz"? Czyż nie jest to właśnie chrześcijaństwo, które w swych podstawowych sakralnych tekstach zawiera zarodzie ("wirusy kulturowe") charakterystycznego dla GLOBALIZACJI odnarodowienia narodów, odseksualizowania (genderyzacji) ludności i nawet dewitalizacji (utraty wigoru, męstwa) całej ludzkości? //

    Czytać całość: "The Entropy of Globalism and Its Sacral Roots" 28 June 2016, http://markglogg.eu/?p=1575
    Casus Macedonii, czyli NATO i UE (znów) na szlaku Hitlera
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:23:04 Miłość w cywilizacji TPD to jest POŻĄDANIE Techniki, Pieniądza i Du do komf
    Wypada podsumować tę dość anemiczną - jak przystało na kult TPD - e-dyskusję.

    O co chodzi w judeochrześcijaństwie (sojusz "Gwiazdy i krzyza"!) to celnie podsumowała Lotna:

    //Religie monoteistyczne odmawiają istnienia zwierzęcej duszy, nie mówiąc już o roślinach, co jest kompletną bzdurą, o czym wie każdy normalny człowiek, który miał w domu psa czy kota. Nic dziwnego więc, że podbój przyrody i jej zniszczenie uważane jest jako prawo człowieka i nie budzi żadnych skrupułów, //

    Dlaczego jednak judeochrześcijaństwo (w znacznie mniejszym stopniu islam) jest tak ANTYZOOLOGICZNE?

    Tu odpowiedź dał, nawet tego ie zauważając, JKW cytując napis znad kościoła w Gdańsku-Wrzeszczu: BÓG JEST MIŁOŚCIĄ. JKW zauważa:

    //Miłość - to pragnienie współistnienia. Jeśli się coś obdarza miłością, to nie można tego niszczyć, przerabiać zmieniać itd.//

    Otóż jak nauczała Sokratesa wróżka Diotyma, cytowana w Dialogu "Uczta" Platona, Miłość zawsze jest formą Pożądania - a w Cywilizacji Antyzoologicznej z konieczności "zewnętrznej" - jaką jest wszechogarniająca KOMERCJA - to biologiczne Pożądanie skupia się na Miłości do Techniki (to głównie mężczyźni) do Pieniądza (to wszyscy umiejący już liczyć) oraz do Komfortu, zwłaszcza Łazienek (jak zauważyłem, kochają je głównie kobiety, włączając mą progeniturę).

    No i konieczność realizacji powyższych SZTUCZNYCH POTRZEB MIŁOŚCI (zwierzęta - nawet te udomowione - nimi się nie zachwycają) prowadzi do potęgującego się z każdym rokiem ZNISZCZENIA PRZYRODY (oraz PRZYRODZENIA u zamieniających się w WYKASTROWANE WOŁY, mężczyzn także).

    Już po wielokroć wskazywałem, kim są, wychwalani w Biblii, Bogowie-Założyciele Cywilizacji TPD:
    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2018/06/T-P-D-3.jpg

    A także wskazywałem aktualne Trzy Święte Miasta, w których ci Bogowie Świata urzędują: technika/wojsko: Washington D.C. - Pieniądz: City of London - Duch (miłujących komfort Wykastrowanych Wołów): Watykan :

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2016/03/Triada-Globalnej-Wladzy.jpg

    No i remedium, jakie na ten MONOTRYNITARNY NOWOTWÓR proponuję, też oparte jest na twórczości Trójcy Ideologów ŚWIATA BEZ PRACY (NAJEMNEJ - żaden z nich poważniej najemnie nie pracował, trochę robił to Witkacy):

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2017/11/Unia-Nie-Rob%C3%B3w-2.png

    Co najciekawsze, ich ideologia ZWYCIĘŻYŁA prawie dokładnie 102 lata temu i przez następne SIEDEM DEKAD trzymała w szachu, wskazane obrazkowo powyżej, NOWOTWORY LUDZKOŚCI.
    Pogańskie korzenie kultury Słowian
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:40:01 Poganie pochodzi od łacińskiego pagani. ludzie wsiowi
    Słowo pogaństwo pochodzi z łacińskiego "pagani", czyli "wieśniacy", którzy w momencie przyjęcia chrześcijaństwa przez elity Imperium Romanum, starali się bronić swych lokalnych kultów przedchrześcijańskich. Nie ma ono nic wspólnego z judaizmem, starożytni żydzi nazywali innowierców - jeśli dobrze pamiętam - edomitami, (od Adama, "pierwszego człowieka") potomkami mitycznego Ezawa, którego młodszy bliźniaczy brat "wywłaszczył" z praw pierworodnego dziedzica (za miskę soczewicy" - tak W PRAKTYCE w żydowskich rodzinach wyglądała zasada "głodnego nakarmić" i "miłości bliźniego (brata) jak siebie samego")
    Pogańskie korzenie kultury Słowian
  • @Arjanek 08:32:44 Indiański "kreacjonizm" to TRANSFORMIZM, mówiąc dokładniej
    Kreacjonizm z definicji oznacza, ze się coś STWARZA, np. w Bibliii Bóg STWARZA (w domyśle z niczego) "ziemię i niebo".

    CREATIO EX NIHILO nie potrafili sobie wyobrazić ani starożytni Grecy ani Hindusi ani Chińczycy (Tales np. postulował, że na początku była woda (materia płynnna), Heraklit że ogień (materia w stanie skupienia określanym jako plazma), Anaksymander że ziemia (materia stała), a Anaksymenes że powietrze (materia lotna). A zatem juz dla filozofów greckich NIE BYŁO KREACJI tylko TRANSFORMACJE tych CZTERECH WIECZNYCH ELEMENTÓW (w procesie fotosyntezy, z tych 4 starożytnych "substancji pierwszych" rośliny TWORZĄ substancje organiczne, przez Chińczyków symbolicznie "drzewem" nazwane).

    I tak też jest w mitach indiańskich, relacjonowanych przez de Loria. (Skądinąd "oczyszczający potop" to element MITOLOGII HINDUSKIEJ, skąd być może ten mit przejeli mieszkający nad Tygrysem i Eufratem summerowie, a za nimi i żydzi; oczywiście ludność indiańska, wraz z jej wędrówkami przez zamarzniętą Cieśninę Beringa, pewne elementy mitologii azjatyckiej (ten "oczyszczajacy potop") też przyjęła - w Indiach, w okresie monsunu znaczna część równin jest pokryta wodą i Hindusi się cieszą że (oczyszczająca ich mieszkania z rozmaitych pasożytniczych insektów) woda jest po prostu "przyjściem boga" do ich domostw! Naprawdę, byłem tego świadkiem!

    Do momentu pojawienia się nauk geologicznych, nikt nie wyobrażał sobie ewolucji progresywnej, nawet Lamarck, autor "Filozofii zoologicznej", używał słowa transformizm, postulując stopniowe doskonalenie się istot ożywionych, kierowane PRAWAMI BIOLOGII (Prawami obecnie agresywnie denuncjowanymi przez uczonych ze "stadniny" żydo-darwinowskiej - a więc i w nauce współczesnej, zwłaszcza w przodującym nam USA, ewolucja życia napędzana IMMANENTNĄ dla żywiny PRZECIWENTROPICZNĄ tendencją do SAMODOSKONALENIA SIĘ, też jest negowana - to jest forma KREACJONIZMU a la USA today: Sola fortuna species novos genera ("Bogiem" dla tego typu uczonych jest mistyczny "Przypadek stwarzający wszelką nowość w biosferze" - J. Monod 1970)

    To tyle na razie, piozdrowienia
    Pogańskie korzenie kultury Słowian
  • @Jan Paweł 20:59:39 A odnośnie "konstrukcji cepa", to Jan Paweł II dzierżył go nad swą głową
    Poniżej projekt pomnika Jana Pawła II, wykonany w latach 1980, przez polsko-amerykańskiego rzeźbiarza STANISŁAWA SZUKALSKIEGO, znanego w II RP jako "Stach z Warty". Najwyraźniej autor projektu pomnika, wstawiając w ręce PRAWIE NAGIEGO PAPIEŻA, zamiast krzyża prosty cep, sugerował jaką to IQ LICZBĘ mają "proste jak cep" nauki tego pontyfikatu, zwłaszcza ta sławna "Nie lękajcie się (Mamona)!":

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2016/11/16.-Szukalski-papie%C5%BC-Jan-Pawel-II.jpg

    (To z tekstu "Wykład w Nitrze (Sk) 2016: „Genetyczne pochodzenie kultury Słowian” - http://markglogg.eu/?p=1722

    https://www.youtube.com/watch?v=UBCk7SlowG8

    Skądinąd, ten wykład wygłoszony w j. słowackim, doskonale się wpisuje w "Dzień pogaństwa w KK", czyli temat niniejszego postu!
    Kiedy Dzień pogaństwa w Kościele Katolickim?
  • @Pedant 20:10:11 To "pedant" sobie samemu wylicza IQ?
    "P." napisał:

    //Po co studiować latami trudne przedmioty skoro wystarczy nam znać konstrukcję cepa i mieć poniżej 100 IQ//

    To "pedant" sobie samemu potrafił wyliczyć IQ? Gratuluję, ba ja sobie samemu tego nie potrafię zrobić i to pomimo, iż przez wiele lat studiowałem TRUDNE PRZEDMIOTY. I dzięki temu WIEM, że HIPOKRYZJA związana z BIZNESEM ZGŁADZANIA SKUTKÓW GRZECHU PIERWORODNEGO, to GRZECH PIERWORODNY "CHRYSTUSOWEGO" KOŚCIOŁA.

    Na wszelki wypadek prezentuję zaświadczenie, podpisane przez przyszłego prezydenta USA Ronalda Reagana, że przez lata studiowałem - z bdb skutkiem - b. trudne przedmioty, takie jak fizyka i geofizyka:

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2011/11/Dyplom-MG-z-UC-Berkeley.jpg
    Kiedy Dzień pogaństwa w Kościele Katolickim?
  • @Pedant 19:17:57 A jak wszystko co sz. pedant napisał powyżej to zwykły żydowski bleft??
    Weźmy na przykład stwierdzenie:

    //Skutki grzechu i upadku naszych prarodziców, czynią ciało śmiertelnym, jednak - dzięki zbawczemu duchowi życia w Jezusie Chrystusie - zostanie ono wskrzeszone i przywrócone do właściwego stanu czyli będzie w pełni dobre zgodnie ze swoją oryginalną naturą.//

    Otóż NIE BYŁO ŻADNEGO GRZECHU PIERWORODNEGO, biologia jest tak skonstruowana, że wszystkie jej przejawy mają charakter CYKLICZNY, nieśmiertelność organizmów wyższych jest NIEMOŻLIWA. A zatem i ORYGINALNA NATURA ludzi - począwszy od ich stanu embrionalnego w formie ogoniastej kijanki - jest z konieczności ŚMIERTELNA i postulowane WSKRZESZENIE, dzięki zbawczemu duchowi życia w Jezusie Chrystusie, jest zwykłą FARYZEJSKĄ OBŁUDĄ.

    Istnieje natomiast REGENERACJA USZKODZONEGO CIAŁA z jego komórek zarodczych które, w sprzyjających ku temu warunkach, mogą ulec TRANSFORMACJI i UNIEŚMIERTELNIENIU w formie niezróżnicowanego, prawie pozbawionego organów sensorycznych RAKA pasożytującego na niezdolnej do reakcji odpornościowej osobie.

    Czy mnie zrozumiano i czy "pedant" swą grzeszną "duszą sensoryczną" dostrzegł, jak OBŻYDLIWIE blefował św. Paweł głosząc "ciała zbawienie przez jego systematyczne wyniszczenie", tj. kenozę na wzór powolnego "wypróżniania się z życia" Jezusa na krzyżu?

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2018/07/TOLTOJ-Lew.jpg
    Kiedy Dzień pogaństwa w Kościele Katolickim?

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728